Rz: Każdy z menedżerów prędzej czy później staje przed koniecznością przeprowadzenia rozmowy kwalifikacyjnej i wyboru kandydata do pracy. Na co w takiej sytuacji zwracać uwagę? Jakie błędy można popełnić?
Katarzyna Borowczyk: Zwykle menedżer jest ekspertem w określonej dziedzinie, np. w finansach, IT, zarządzaniu, a nie specjalizuje się w rekrutacji. Może więc popełniać błędy wynikające z psychologicznych uwarunkowań – choćby tego, że najczęściej podobają nam się osoby podobne do nas, czyli mające podobny temperament, podobny styl ubierania się, poczucie humoru. W takiej sytuacji bardzo skupiamy się na wyszukiwaniu podobieństw, a mniejszą uwagę zwracamy na kompetencje kandydata, które przecież w pracy są najważniejsze.
Czy kandydat może to wykorzystać? Wiadomo np., że takim istotnym podobieństwem może być wspólne hobby, a dziś popularność przy pomocy portali społecznościowych sprawia, że bez większych problemów można ustalić, jakie pasje ma przyszły szef...
Manipulacje się zdarzają. Nawet podczas rozmowy, gdy kandydat, widząc, że szef jest dynamiczny, szybko mówi, może dopasować do niego swoje zachowanie. Podobnie w sytuacji, gdy menedżer jest powolny, analityczny, cedzi słowa, kandydat też może wczuć się w rolę i zacząć go naśladować.
Jakie jeszcze pułapki psychologiczne czyhają na prowadzącego rozmowę rekrutacyjną?