Centrale związkowe: NSZZ „Solidarność", OPZZ i Forum Związków Zawodowych, apelują do prezydenta Bronisława Komorowskiego o niepodpisywanie nowelizacji kodeksu pracy uchwalonej w piątek przez Sejm z poprawkami Senatu.
Nowela przewiduje możliwość wydłużenia, za zgodą załogi, okresów planowania jej czasu pracy do 12 miesięcy. Firmy będą zatem mogły najpierw zmusić zatrudnionych do wytężonej pracy np. przez sześć dni w tygodniu czy 13 godzin na dobę, a w czasie zimowego spowolnienia oddać im w zamian wolne bez potrzeby płacenia za nadgodziny.
Z szacunków OPZZ wynika, że przyniesie to im nawet 8 miliardów złotych oszczędności rocznie. Zdaniem krytyków reformy ucierpią nie tylko portfele pracowników. Okresowy nadmiar obowiązków trudno będzie też pogodzić z powinnościami rodzicielskimi czy godzinami pracy urzędów. Zmiany w kodeksie nie dotyczą bowiem szkolnictwa ani administracji publicznej.
Najcięższe działa
– Jeśli te przepisy wejdą w życie, zaskarżymy je do Trybunału Konstytucyjnego i Komisji Europejskiej i zorganizujemy strajk generalny w całej Polsce – zapowiada Henryk Nakonieczny z „Solidarności".
Centrale związkowe dowodzą w piśmie do prezydenta, że rząd z przewidzianego w unijnych przepisach wyjątku chce zrobić regułę.