Reklama

Zakaz konkurencji to nie zakaz pracy

Za lojalność byłego pracownika trzeba zapłacić. Umowa może wskazywać tylko działania realnie zagrażające interesom byłego pracodawcy. Treść kontraktu nie może blokować podjęcia jakiegokolwiek zatrudnienia

Publikacja: 15.05.2013 07:50

Popularność umów o zakazie konkurencji po ustaniu zatrudnienia nie maleje, mimo że wiąże się to z obowiązkiem wypłaty byłemu pracownikowi odszkodowania. Powodem są obawy pracodawców o narażanie ich interesów przez aktywność zawodową osób, które miały dostęp do ich tajemnic. Nie wszyscy przy tym pamiętają, że tego rodzaju umowa ma na celu okresowe ograniczenie możliwości aktywności zawodowej, a nie jej wyłączenie.

Zawierając taki kontrakt należy pamiętać nie tylko o ochronie własnych interesów, ale też o jednej z fundamentalnych zasad prawa pracy, jaką jest zasada wolności pracy. Zgodnie z nią każdy ma prawo do swobodnie wybranej pracy i nikomu – z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie – nie można zabronić wykonywania zawodu (art. 10 § 1 k.p.). Reguła ta wyznacza też granice, jakie można wprowadzać w umowach o zakazie konkurencji. Czasami ich postanowienia idą jednak zbyt daleko, prowadząc do braku możliwości podjęcia zatrudnienia lub aktywności zawodowej w innej formie w wyuczonym i wykonywanym zawodzie przez byłego pracownika.

Z art. 1012 k.p. wynika, że przedmiotem umowy antykonkurencyjnej może być zakaz takich zachowań po ustaniu zatrudnienia, które obiektywnie i realnie zagrażają interesom byłego pracodawcy. Syntetycznie ujął to Sąd Najwyższy w wyroku z 4 listopada 2010 r. (II PK 108/10). Wskazał, że „zakaz konkurencji po ustaniu stosunku pracy nie oznacza w ogólności zakazu wykonywania tego samego rodzaju aktywności zawodowej jak u byłego pracodawcy, związanej z wyuczonym zawodem, a jedynie zakaz wykorzystywania jej w procesie wytworzenia takich dóbr i usług, które stanowią przedmiot działalności tego pracodawcy lub dóbr i usług podobnych (substytucyjnych)".

Istota zakazu konkurencji sprowadza się bowiem do zabezpieczenia ochrony interesów byłego pracodawcy przed działaniami, które w realny sposób mogą im zagrażać, a nie do ograniczenia (a tym bardziej zakazu) jakiekolwiek aktywności w wyuczonym zawodzie. Zatem naruszenie zakazu konkurencji może mieć miejsce dopiero wtedy, gdy były pracownik rzeczywiście podejmuje działalność konkurencyjną, a nie np. gdy  przygotowuje się do podjęcia w przyszłości takiej działalności.

Orzecznictwo wielokrotnie zajmowało się tą kwestią. Przykładem może być jedna z tez wyroku Sądu Najwyższego z 23 czerwca 2010 r. (II PK 374/09), w myśl której „naruszenie umowy o zakazie konkurencji ma miejsce w razie aktywnego zachowania pracownika – rzeczywistego podjęcia działalności konkurencyjnej. W związku z tym nie jest złamaniem zakazu prowadzenia działalności konkurencyjnej po ustaniu stosunku pracy (klauzuli konkurencyjnej) uczestnictwo w spółce, która nie podjęła żadnej działalności i czynności przygotowawczych do niej, a także członkostwo w radzie nadzorczej spółki, której działalność nie zagraża (choćby potencjalnie) interesom byłego pracodawcy".

Reklama
Reklama

Sytuacje, byli pracownicy konkurują z byłym pracodawcą, u którego poznawali arkana zawodu i szlifowali umiejętności, nie należą do rzadkich. W końcu to normalna droga zawodowa głównie młodszych pokoleń, dla których stałe etaty to rzeczywistość nieznana. Umowy o zakazie konkurencji po ustaniu zatrudnienia mogą spowalniać proces „wchodzenia" w konkurencję z byłym pracodawcą, ale jej nie zapobiegną.

Autor jest radcą prawnym w spółce z o.o. Orłowski, Patulski, Walczak

Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Prawo w firmie
Dane z rynku finansowego w jednym miejscu i dla wszystkich. Rząd przyjął projekt
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama