W praktyce zdarza się, że wyemitowanie nieuczciwej reklamy przyniesie znaczne straty konkurencyjnym firmom. Jeżeli bowiem np. w reklamie pojawią się informacje, że ich produkty są gorszej jakości, to ich obroty mogą spaść. W takiej sytuacji dla pokrzywdzonego przedsiębiorcy ukaranie grzywną czy aresztem sprawcy czynu nieuczciwej konkurencji ma drugorzędne znaczenie. W pierwszej kolejności zależy mu na uratowaniu swojej firmy i przywróceniu jej obrotów do normalnego poziomu.
W tym celu przedsiębiorca, którego interes został zagrożony lub naruszony przez czyn nieuczciwej konkurencji, może wysunąć roszczenia zmierzające do pokrycia jego szkody, a także do przywrócenia poprzedniego stanu na rynku. Jak uznał Sąd Najwyższy w swoim postanowieniu z 8 marca 2007 r. (sygn. III CZ 12/07) roszczenia te mają charakter majątkowy i dochodzone mogą być przed sądami cywilnymi.
Przede wszystkim przedsiębiorca może żądać zaniechania niedozwolonych działań, a więc np. zaprzestania emisji nieprawdziwej reklamy. Może on także domagać się usunięcia skutków niedozwolonych działań. W przypadku emisji niedozwolonej reklamy wysunięcie takiego żądania może jednak okazać się całkowicie bezcelowe, bowiem przywrócenie sytuacji sprzed naruszenia nie będzie już możliwe.
Jeżeli bowiem wyemitowano reklamę, która zapadła już w świadomość odbiorców, to do przywrócenia stanu poprzedniego z oczywistych powodów dojść nie może. Pokrzywdzony przedsiębiorca może jednak żądać złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Jest to typowa sankcja przy popełnieniu czynu nieuczciwej konkurencji, która może przywrócić renomę poszkodowanej firmie oraz oferowanym przez nią produktom lub usługom.
Typową sankcją w przypadku dokonania czynu nieuczciwej konkurencji jest nakazanie pozwanemu, aby opublikował wyrok lub złożył stosowne oświadczenie. Najczęściej oświadczenie takie ukazuje się w środkach masowego przekazu, ale pokrzywdzony może też żądać np., aby zostało ono skierowane bezpośrednio do głównych jego kontrahentów. Oczywiście koszty takiego oświadczenia pokrywa podmiot, który dopuścił się czynu zabronionego.