- Nasz pracownik wykorzystał cały przysługujący mu okres zasiłkowy. Ponieważ nieprzerwanie choruje na to samo schorzenie od ubiegłego roku, nie ma prawa do wynagrodzenia chorobowego, choć nie wykorzystał jeszcze ani jednego dnia z tegorocznej 33-dniowej puli. Pracownik ma 38 dni zaległego urlopu (około dwóch miesięcy kalendarzowych). Czy możemy przystać na jego wniosek i udzielić mu urlopu bez zaświadczenia lekarza o zakończeniu leczenia? –
pyta czytelnik.
Tak, po długotrwałej chorobie pracownik może iść na urlop wypoczynkowy i nie musi przedstawiać kontrolnych badań lekarskich potwierdzających jego zdolność do pracy. Jednak wybranie wolnego możliwe jest po chorobie, czyli następnego dnia po dniu określającym końcową datę niedyspozycji wskazanej na zwolnieniu lekarskim. Taki manewr nie zawsze jednak pozwoli dotrwać do otwarcia nowej puli zasiłkowej.
Co prawda przy tym samym schorzeniu 182-dniowy okres zasiłkowy jest liczony od nowa, jeżeli między okresami niezdolności do pracy jest przerwa przekraczająca 60 dni, ale sama przerwa nie zagwarantuje zasiłkowych pieniędzy.
A to dlatego, że aby móc otworzyć nowy okres zasiłkowy konieczne jest zaświadczenie od lekarza prowadzącego, że zatrudniony w czasie świadczeniowej przerwy (w przypadku czytelnika w czasie wypoczynku) - odzyskał zdolność do pracy. A to przy przewlekłych schorzeniach jest problematyczne i często wręcz niemożliwe.