Rywalizacja o miejsca pracy nasila się. Na trudny rynek pracy wchodzą kolejne roczniki absolwentów szkół wszystkich szczebli. Mimo stosowania różnych dźwigni, które mają im pomóc może nie tyle w znalezieniu zatrudnienia, ile w zdobyciu przynajmniej pewnego doświadczenia zawodowego, ich sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. Czy i jaką rolę w tych staraniach mogą spełnić „zmiany pokoleniowe" w firmach?
Chodzi tu o często zgłaszaną przez pracodawców potrzebę istnienia środków prawnych, które by takie działania umożliwiały. Na przykład wobec pracowników spełniających wszystkie warunki do nabycia prawa do emerytury z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W aktualnym stanie prawnym pracodawca nie może „wymusić" pokoleniowej wymiany w załodze i to z kilku zasadniczych powodów.
Lista wykroczeń
Po pierwsze, jak wynika z utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego, wypowiedzenie pracownikowi umowy o pracę na czas nieokreślony tylko z powodu nabycia przez niego prawa do emerytury jest aktem dyskryminacji ze względu na wiek.
Po drugie, nawet jeżeli zgodnie z prawem pracodawca zdecyduje się na przeprowadzenie zwolnień grupowych i wśród dodatkowych kryteriów kwalifikowania do zwolnień wymieni nabycie przez pracownia prawa do emerytury, a następnie zwolni podwładnego, to i tak musi się liczyć z tym, że taka osoba ma pierwszeństwo w zatrudnieniu, jeżeli w ciągu 15 miesięcy od rozwiązania stosunku pracy firma będzie zatrudniała osoby w tej samej grupie zawodowej (art. 9 ustawy z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników).
Były pracownik – emeryt z mocy prawa wyprzedzi więc w staraniach o pracę innych kandydatów i to nawet w sytuacji, gdy inni mają wyższe i bardziej przydatne pracodawcy kwalifikacje zawodowe.