- Pracownik bez usprawiedliwienia nie stawił się do pracy. Był nieobecny przez jeden dzień w grudniu 2012 r. Nie zwalniamy go dyscyplinarnie, ale chcemy nałożyć maksymalną możliwą karę porządkową. W jaki sposób ustalić jej wysokość i należne za grudzień wynagrodzenie?
Osoba ta zarabia 3000 zł stałej pensji miesięcznej, otrzymuje premie miesięczne w zmiennej wysokości, niekiedy dodatki za pracę w porze nocnej (nie pracuje jednak regularnie w nocy - zwykle jest to maksymalnie 16 do 24 godzin miesięcznie). W październiku przez pięć dni roboczych była na urlopie bezpłatnym, w grudniu przez tydzień na zwolnieniu lekarskim. Pracuje w zmianowym systemie czasu pracy, każdego dnia po osiem godzin. Jak to obliczyć?
– pyta czytelnik.
Nieusprawiedliwiona nieobecność stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Może ono skutkować rozstaniem w trybie dyscyplinarnym. Jej konsekwencją jest jednak także to, że pracownik nie nabywa prawa do wynagrodzenia za ten czas lub stosując łagodniejszą formę sankcji – wolno na niego nałożyć karę finansową przewidzianą w art. 108 kodeksu pracy.
Podstawowy obowiązek zatrudnionego wynikający z umowy o pracę to świadczenie pracy pod kierownictwem pracodawcy w miejscu i czasie przez niego określonym.