Pracownik może pobierać naukę z inicjatywy bądź za zgodą szefa albo z własnej inicjatywy (art. 102 – 103

6

kodeksu pracy

). Bardziej uprzywilejowany jest ten, kto podnosi kwalifikacje zawodowe za aprobatą szefa bądź z jego skierowania.

Musi dostać odpłatne urlopy szkoleniowe oraz zwolnienia z całości lub części dnia pracy na udział w obowiązkowych zajęciach. Dodatkowo szef ma prawo dać mu tzw. świadczenia dodatkowe, np. opłacić czesne za studia, zwrócić koszty przejazdu, zakwaterowania czy za podręczniki.

Reklama
Reklama

Natomiast zatrudnionym szkolącym się z własnej inicjatywy pracodawca może co najwyżej udzielić bezpłatnych urlopów szkoleniowych i zwolnień od pracy w wymiarze ustalonym w osobnym porozumieniu (art. 103

6

k.p.).

Komentuje Renata Majewska ekspertka do spraw wynagrodzeń

Urlop szkoleniowy związany z edukacją nie należy się jednak na studiach podyplomowych. I to od czasu ostatniej zmiany przepisów o podnoszeniu kwalifikacji zawodowych, czyli od 16 lipca 2010 r. Przede wszystkim dlatego, że studia podyplomowe nie są studiami w rozumieniu Prawa o szkolnictwie wyższym (patrz art. 2 ust. 1 pkt 11 i 18m i art. 8a).

Tym bardziej dziś, kiedy od 1 października 2011 r. nazwy prac i egzaminów dyplomowych wieńczących studia podyplomowe zastąpiono egzaminem i dyplomem kończącym, a absolwent otrzymuje świadectwo ukończenia studiów dyplomowych.

Tego dnia weszło w życie rozporządzenie ministra nauki i szkolnictwa wyższego z 1 września 2011 r. w sprawie tytułów zawodowych nadawanych absolwentom studiów, warunków wydawania oraz niezbędnych elementów dyplomów ukończenia studiów i świadectw ukończenia studiów podyplomowych oraz wzoru suplementu do dyplomu (DzU nr 196, poz. 1167).