. Już od 16 stycznia zlecenie jest obowiązkowym i jedynym zresztą tytułem do ubezpieczeń społecznych. Zleceniobiorca powinien w ciągu siedmiu dni od momentu rozpoczęcia urlopu bezpłatnego poinformować o tym fakcie swego zleceniodawcę (czyli do 23 stycznia). Skoro tego nie dokonał w terminie, to płatnik może się od niego domagać zwrotu odsetek od opłaconych po terminie składek ubezpieczeniowych.
Ale prześledźmy ten przypadek krok po kroku.
Etat i zlecenie
Dla pracownika zatrudnionego na podstawie umowy o pracę z wynagrodzeniem równym co najmniej minimalnemu, który równocześnie w innym zakładzie wykonuje umowę-zlecenie, ubezpieczenia społeczne są obowiązkowe wyłącznie ze stosunku pracy. Kontrakt cywilny to tytuł do opłacania obowiązkowej składki zdrowotnej. Jeśli zleceniobiorca chce, może dobrowolnie przystąpić do ubezpieczeń emerytalnego i rentowych, co jednak rzadko się zdarza.
Ten schemat postępowania został też zachowany w sytuacji przedstawionej w pytaniu. Sytuacja ta uległa jednak zmianie, gdy pracownikowi został udzielony urlop bezpłatny. W okresie takiego wolnego pracownik nie podlega żadnym ubezpieczeniom, a jego stosunek pracy trwa, choć tkwi w zawieszeniu. Stąd też pracownicy przebywający na urlopach bezpłatnych nie zachowują statusu ubezpieczonego.
W tym okresie jedynym obowiązkiem pracodawcy jest przekazywanie za niego raportu RSA, by wykazać okres przerwy w opłacaniu składek w związku z korzystaniem z bezpłatnego. Tak czyni przez wszystkie miesiące, w czasie których zatrudniony nie przychodzi z tego powodu do pracy.
Można powiedzieć, że urlop bezpłatny pozbawia pracownika tytułu do ubezpieczeń społecznych, jakim jest umowa o pracę. To z kolei oznacza, że wykonywana w tym czasie umowa-zlecenie staje się jedynym tytułem do ubezpieczeń społecznych oraz ubezpieczenia zdrowotnego. Już od pierwszego dnia urlopu bezpłatnego (tutaj od 16 stycznia) zleceniobiorca powinien zostać zgłoszony do obowiązkowych ubezpieczeń emerytalnego, rentowych, wypadkowego oraz zdrowotnego.