Ustawa i umowa spółki mogą określić jedynie niewielki margines obowiązków piastunów, dlatego uzasadnione jest stanowisko, że należyta staranność, o której mowa w art. 293 § 2 i 483 § 2 k.s.h., określa dostatecznie zakres ich obowiązków.
Stanowisko przyjęte w orzecznictwie podważa pogląd przyjęty pod rządami kodeksu handlowego, że wzięcie na siebie obowiązków zarządczych wymaga odpowiednich kwalifikacji i doświadczenia, a osoba bez nich nie może bronić się brakiem winy w razie wyrządzenia szkody spółce.
Obecne orzecznictwo pozwala uniknąć odpowiedzialności za rażącą niegospodarność zarówno szewcowi, jak i politykowi, którzy wypełniają obowiązki w spółce giełdowej, chcąc sprawdzić się w nowej roli, jeśli powód nie wskaże konkretnego przepisu prawa lub statutu naruszonego przez takiego menedżera.
Możliwe jest uzyskanie odszkodowania, gdy wykaże się członkowi władz przestępstwo, np. działania na szkodę spółki, ale to wymaga wyroku karnego. Jak inaczej wykazywać owo złamanie prawa?
Wymóg naruszenia konkretnego przepisu jest spełniony, gdy pozwany narusza konkretną normę prawa karnego. Takie sytuacje zdarzają się rzadko, zwłaszcza po uchyleniu art. 585 k.s.h. oraz po zmianach art. 296 kodeksu karnego.