Urzędy skarbowe interesują się tym, jak rozliczany jest w firmach prywatny użytek samochodów osobowych. I choć Ministerstwo Finansów oraz izby skarbowe zgodnie twierdzą, że nie nakazywały przeprowadzania specjalnych kontroli w tym zakresie, to urzędy skarbowe - jak wynika z przekazanych Rz" informacji - i tak to robią, przy okazji rutynowych działań.
- Kontrole prowadzone przez Dolnośląski Urząd Skarbowy we Wrocławiu raczej nie są ukierunkowane na konkretną nieprawidłowość. Tematy takie jak opodatkowanie użytkowania pojazdów służbowych do celów prywatnych badane są w trakcie kontroli obejmujących pełne rozliczenia podatkowe: CIT, VAT, PIT. Ten sposób postępowania jest najbardziej ekonomiczny z punktu widzenia właściwego prowadzenia kontroli - zapewnia Marianna-Wojtowicz, naczelnik tamtejszego urzędu.
- W okresie od 1 stycznia do 26 sierpnia 2011 r. przeprowadzono łącznie kontrole 392 okresów rozliczeniowych w zakresie CIT, VAT i PIT, podczas gdy w tym samym okresie 2010 r. kontrole te objęły 284 okresy rozliczeniowe - twierdzi Cecylia Ruskowska, p.o. naczelnika Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Skarbowego w Olsztynie.
- Urząd zapowiedział u nas kontrolę prywatnego użytku samochodów służbowych i trochę boimy się jej efektów - mówi pracownik dużej firmy we wschodniej Polsce.
Problem nie ogranicza się do konieczności naliczania VAT od nieodpłatnego świadczenia usług. Istotny jest także na gruncie podatków dochodowych, także PIT, bo prywatny użytek pojazdu zarejestrowanego na pracodawcę jest przychodem pracownika (art.12 ust.1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych). Niestety, dla przedsiębiorców nie jest żadnym wytłumaczeniem to, że np. w VAT nie ma przepisu, który powiedziałby, jak ustalać prywatny użytek.