Najlepiej byłoby dogadać się z pracownikiem, aby odszedł z firmy za porozumieniem (art. 30 § 1 pkt 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=2EB078A154F5F4E4CC04108694D50DE6?id=76037]k.p.[/link]). Bo wtedy nie obowiązują żadne procedury, terminy i zakazy. Nie ma specjalnych kruczków prawnych ani pułapek, w które można wpaść. Przy tym sposobie rozstania wszystko zależy od obu stron: pracodawcy i zatrudnionego.
[srodtytul]ETAP 1. [/srodtytul]
[b]Propozycja w dowolnej formie[/b]
Bez względu na to, kto wychodzi z propozycją rozwiązania umowy za porozumieniem, musi ją przedstawić drugiej stronie. Nie ma przy tym znaczenia, w jakiej formie to zrobi, ponieważ przepisy jej nie określają. Zatem może ją złożyć ustnie, telefonicznie, pisemnie czy za pośrednictwem e-maila. Aby mieć jednak dowód na wypadek ewentualnego sporu, najlepiej przygotować ją na piśmie. Dotyczy to głównie sytuacji, gdy to pracownikowi zależy na rozstaniu w tym trybie i to szybkim (>[link=http://www.rp.pl/galeria/6,2,380883.html]zobacz przykład propozycji rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron[/link]).
Gdy inicjatorem rozstania jest pracodawca, raczej daruje sobie pisma na tym etapie. Po uzyskaniu wstępnej zgody podwładnego przejdzie do negocjacji warunków jego odejścia, aby ostateczne ustalenia zapisać w dokumencie końcowym.