Tak wynika z precedensowego wyroku Krajowej Izby Odwoławczej. Dotyczył on przetargu na przystosowanie odcinka autostrady A4 do standardów autostrady płatnej.
Oferta zwycięskiego konsorcjum została zakwestionowana przez konkurencję. Jednym z zarzutów był właśnie brak klauzuli apostille przy pełnomocnictwie notarialnym wystawionym we Francji. Konsorcjum składające protest przekonywało, że bez niej pełnomocnictwo nie może być uznane na terenie Polski i w związku z tym oferta powinna zostać odrzucona.
Apostille zostało wprowadzone przez konwencję haską, by uprościć posługiwanie się dokumentem urzędowym wydanym w innym państwie. [b]To rodzaj poświadczenia wystawianego przez organ kraju, w którym wydano dokument[/b].
Konwencja haska zastrzega jednocześnie, że klauzula apostille nie może być wymagana, gdy przepisy danego kraju lub praktyka w nim obowiązująca zniosły lub uprościły obowiązek legalizacji dokumentów urzędowych wystawionych w innym państwie.
I na to właśnie powołała się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która organizowała ten przetarg. Zwróciła uwagę, że prawo zamówień publicznych nie wymaga apostille.