- średniej arytmetycznej – polecana przedsiębiorstwom o dużej rotacji załogi, np. angażującym pracowników sezonowych, czy agencjom pracy tymczasowej. Dobra będzie także w zakładach, które zaczęły działać w trakcie miesiąca. Polega na dodaniu zatrudnionych w poszczególnych dniach miesiąca w przeliczeniu na pełne etaty. Bierzemy przy tym pod uwagę nie tylko dni robocze, ale także niedziele, święta i dni wolne z tytułu przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy, przyjmując dla nich liczbę pracowników z dnia poprzedniego. Uzyskaną sumę dzielimy przez dni kalendarzowe miesiąca.
Jeśli działamy krócej niż sześć miesięcy, dodajemy średnie liczby zatrudnionych z miesięcy funkcjonowania i dzielimy przez liczbę tych miesięcy.
Po przekroczeniu wymienionego limitu zatrudnionych mamy obowiązek niezwłocznie powiadomić o tym pracowników. Ustawa nie narzuca formy pisemnej ani nie zakreśla żadnego terminu. Niektórzy eksperci tłumaczą, że chodzi o 14 dni. Niemniej za zwlekanie z wykonaniem tej dyrektywy grozi pracodawcy kara ograniczenia wolności albo grzywna w postępowaniu w sprawach o wykroczenia, gdzie oskarżycielem publicznym jest inspektor pracy (art. 19 ust. 1 pkt 2 ustawy).
[b]KROK 2. Szef nie kiwnie palcem, zanim pracownicy nie złożą wniosku o wybory[/b]
Personel zawiadomiony o przekroczeniu limitu zatrudnienia powinien złożyć podanie o zorganizowanie głosowania do rady. Bez tego nie musimy, a wręcz nie możemy nic robić.
Po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z 1 lipca 2008 r. inicjatywa powołania rady należy więc wyłącznie do pracowników. Przynajmniej 10 proc. z nich powinno nam przekazać wniosek o przygotowanie wyborów. Wniosek ten niekoniecznie ma mieć formę jednego pisma parafowanego przez wszystkich zatrudnionych stanowiących przynajmniej owe 10 proc. Dopuszczalne jest, aby np. osiem osób z 80-osobowej załogi dostarczyło osiem oddzielnych wniosków. Firma jest zobowiązana je uwzględnić, bo razem daje to 10 proc. pracowników.
[b]Zastrzegam, że w tej sytuacji nie stosujemy metody ustalania średniego stanu zatrudnienia z sześciu miesięcy, określonej w art. 7 ustawy. Sprawdzając, czy wniosek złożyło przynajmniej 10 proc. pracowników, liczymy zatem osoby. Gdy okaże się, że podpisów jest za mało, powinniśmy zawiadomić o tym jego autorów. Czekamy wtedy na nowy prawidłowy wniosek.[/b]
Ustawa nie wyznacza żadnego terminu, do kiedy ma trafić na nasze biurko wniosek o zorganizowanie głosowania. Największą bolączką dotychczasowych doświadczeń w powoływaniu nowej formy reprezentacji personelu było to, że podwładni wcale nie kwapili się do jego przekazania. Powody były różne: słaba znajomość przepisów, obawy przed stratą posady czy brak chętnych do zasiadania w radzie. Niezależnie od przyczyny milczenia zatrudnionych pracodawcy nie wolno ich przymusić do wykonania jakiegokolwiek ruchu. Nie możemy ich w niczym wyręczać. Potwierdziła to Państwowa Inspekcja Pracy, przyznając, że w takiej sytuacji nie mamy obowiązku sami rozpisywać wyborów. Czekamy zatem na pisemny wniosek grupy co najmniej 10 proc. pracowników ([b]interpretacja GIP z 13 lip-ca 2006 r., GNP-152-4560-361/06/PE[/b]).
[b]Uwaga! Czytelnicy często pytają, czy mamy obowiązek poinformować tym razem pracowników o możliwości powołania rady i jej uprawnieniach. Ustawa przewiduje wprawdzie taki nakaz w art. 25 ust. 2, ale dotyczył on pierwszych etapów tworzenia tych organów. Nakazywała powiadomić pracowników o tym w ciągu czterech miesięcy od wejścia ustawy w życie, czyli najpóźniej 28 lipca 2006 r. Podważając istnienie uzwiązkowionych rad pracowników, Trybunał nie wskazał, że należy ten obowiązek pracodawcy zachować w ustawie. Nie uznał tak też ustawodawca, który w tym względzie ustawy nie ruszył. Skoro tak, nie musimy informować zatrudnionych o możliwości utworzenia rady pracowników i jej kompetencjach.[/b]
[b]KROK 3. Po otrzymaniu wniosku zatrudnionych zaczynamy procedurę wyborczą[/b]
Po otrzymaniu wniosku od pracowników o organizację wyborów czas, aby firma powiadomiła ich o dacie przeprowadzenia wyborów do rady. Informację taką przekazujemy najpóźniej na 30 dni przed datą wyborów. Pisma w tej sprawie przekazujemy im w trybie zwyczajowo u nas przyjętym, czyli np. przez intranet, na tablicy ogłoszeń, w odrębnym druku.
Datę wyborów wyznaczamy sami, bez konieczności jej konsultacji z podwładnymi. Wprawdzie ustawa znowu nie ogranicza nas żadnym terminem, ale nie powinniśmy z tym zwlekać. Niezorganizowanie wy- borów do rady lub ich utrudnianie jest bowiem obłożone sankcją ograniczenia wolności lub grzywny.
Jednocześnie wyznaczamy też zatrudnionym ostateczny termin – nie krótszy niż 21 dni – na zgłaszanie kandydatów. Kandydatów zgłaszają na piśmie grupy przynajmniej:
- 10 zatrudnionych – w zakładach angażujących do 100 pracowników włącznie,
- 20 zatrudnionych – powyżej 100 pracowników.
[b]– Co należy zrobić w sytuacji, gdy podwładni wcale się nie spieszą ze wskazaniem kandydatów na członków rady albo brakuje chętnych do zasiadania w tym organie, a ewentualni liderzy załogi odmawiają? Czy mimo to jesteśmy zobowiązani zorganizować wybory do rady?[/b] – pytają przedsiębiorcy.
Absolutnie nie. Trzeba czekać na ruch ze strony załogi, bo inaczej narażamy się na zarzut manipulowania nią i doboru posłusznych nam figurantów.
[srodtytul]Kto kandyduje[/srodtytul]
Kandydatem może zostać każdy pracownik z co najmniej rocznym stażem zatrudnienia w firmie, chyba że działa ona krócej. W stażu tym uwzględniamy też pracę w poprzednim zakładzie, jeśli zmiana pracodawcy nastąpiła w trybie art. 23[sup]1[/sup] k.p. Także w innych sytuacjach przejścia zakładu, gdy przepisy szczególne przewidują następstwo prawne nowego pracodawcy w stosunkach pracy nawiązanych przez poprzednika. Taką regulacją odrębną jest np. art. 6[link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=CB31C8C939EBD9C97612217BCB297096?id=167147] ustawy z 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji (DzU z 2002 r. nr 171, poz. 1397 ze zm.)[/link]. W świetle tego przepisu pracownicy komercjalizowanego przedsiębiorstwa państwowego stają się z mocy prawa pracownikami powstałej w ten sposób spółki; nie dotyczy to jednak dyrektora przedsiębiorstwa państwowego ani osób zatrudnionych na podstawie powołania.
Wliczenie zatrudnienia u dotychczasowego pracodawcy nie wchodzi więc w grę w razie przejęcia pracowników nie na podstawie ustawy, ale porozumienia pracodawców. [b]Potwierdził to Sąd Najwyższy w uchwale z 20 maja 1977 r. (I PZP 18/77)[/b]. W rezultacie do okresu zatrudnienia, od którego zależy długość ochrony przed zwolnieniem, przyjmuje się również pracę w zakładzie, który zmienił właściciela w drodze dziedziczenia, czasami dzierżawy bądź nawet faktycznego przejęcia majątku.
Do rady wybieranej przez zatrudnionych nie mogą kandydować następujący pracownicy:
- kierujący jednoosobowo zakładem i ich zastępcy,
- wchodzący w skład kolegialnego organu zarządzającego zakładem,
- młodociani,
- główny księgowy,
- radca prawny.
Ustawa nie wyklucza jednak z rady pozostałych pracowników zatrudnionych w firmie na wysokich stanowiskach menedżerskich czy też wchodzących w skład jej rady nadzorczej.
[srodtytul]Kto głosuje[/srodtytul]
Czynne prawo wyborcze oznacza, kto ma prawo głosować na członka rady. Przysługuje ono niemal wszystkim zatrudnionym, z wyjątkiem młodocianych. Chodzi, oczywiście, wyłącznie o zaangażowanych w formie stosunku pracy, a więc na podstawie umów o pracę, powołania, wyboru, mianowania czy spółdzielczej umowy o pracę. Nie wolno zatem głosować osobom wykonującym umowy cywilnoprawne (np. zlecenia, o dzieło, kontrakt menedżerski) ani chałupnikom.
[srodtytul]KROK 4. Głosownie odbywa się w dniu roboczym[/srodtytul]
Przepisy narzucają, aby strony wybrały komisję wyborczą, która zajmie się przygotowaniem wyborów do rady pracowników.
Sposób powołania komisji wyborczej, skład i sposób działania oraz tryb przeprowadzenia wyborów określa pracodawca w regulaminie uzgodnionym z zatrudnionymi wyłonionymi w sposób zwyczajowo przyjęty w firmie, np. w drodze głosowania całej załogi lub zgłoszenia kandydatów przez pewną grupę i ich akceptację przez resztę. Na daną wersję regulaminu musi się zgodzić przedstawicielstwo pracowników. Gdy kierownik nie może dojść z nim do porozumienia w ciągu 30 dni od przekazania propozycji, sam przyjmuje regulamin, uwzględniając dotychczasowe ustalenia. Ustawa nie precyzuje szczegółowego trybu działania komisji ani jej składu. Mogą się w niej zatem znaleźć zarówno przedstawiciele personelu, jak i kierownictwa. Bez wątpienia jednak do jej najważniejszych zadań należy:
- przyjmowanie zgłoszeń kandydatów na członków rady pracowników i ich weryfikacja,
- rozpowszechnienie listy kandydatów,
- czuwanie i kontrola nad prawidłowością przebiegu wyborów do tego organu,
- ogłoszenie osób, które wygrały wybory,
- rozpatrywanie wniosków o unieważnienie głosownia lub dotyczących innych uchybień formalnych,
- ewentualne przeprowadzenie wyborów uzupełniających.
Takie elementy powinien odzwierciedlać opisany regulamin funkcjonowania komisji wyborczej. Powinien on określać przede wszystkim:
- liczbę i strukturę wewnętrzną komisji (przewodniczący, wiceprzewodniczący, sekretarz, pozostali, szeregowi członkowie) i podział zadań między nimi,
- tryb zwoływania i odbywania posiedzeń komisji,
- sposób zwoływania i utrwalania posiedzeń komisji (np. wideo, spisywanie pisemnego protokołu posiedzeń),
- metodę podejmowania uch-wał przez komisję i innego rodzaju decyzji,
- tryb rejestracji zgłoszeń kandydatów na członków rady pracowników i ich sprawdzania pod kątem spełniania ustawowych warunków,
- liczenie oddanych głosów i ogłaszanie wyników,
- sytuacje powodujące unieważnienie wyborów i ewentualne przeprowadzenie uzupełniających.
[srodtytul]Tylko bezpośrednio[/srodtytul]
Wybory odbywają się w dniu roboczym, najpóźniej w ciągu 30 dni od ustalenia regulaminu komisji wyborczej. Są bezpośrednie, co znaczy, że nie jest dopuszczalne oddanie głosu przez pełnomocnika. Uprawniony musi to zrobić osobiście.
Najlepiej, aby wybory odbyły się na ogólnym zebraniu pracowników lub w inny sposób w nim przewidziany, np. poprzez wrzucanie do urn kart wyborczych. Specjaliści dopuszczają także głosowanie za pośrednictwem poczty, faksu, a także kanałów komunikacji wirtualnej: e-mailem lub przez Internet.
W tej ostatniej sytuacji trzeba jednak zapewnić odpowiedni poziom zabezpieczenia głosu oddanego przez pracownika e-mailem, gwarantującego jego tajność.
Zasada tajności polega bowiem na zagwarantowaniu pracownikowi takiego komfortu wyborów, aby oddał głos w spokoju, a nie w obecności innych osób czy, co gorsza, członków komisji wyborczej.
[b]Ustawa nakazuje przeprowadzenie wyborów w dniu roboczym po to, aby zapewnić wysoką frekwencję zatrudnionych. Nie wymusza jednak głosowania w godzinach pracy. Ponadto niektórzy eksperci podkreślają, że wybory trwające więcej niż jeden dzień są nieważne. Większość z nich dopuszcza jednak rozciągnięcie ich na dwa czy trzy dni, zwłaszcza w wielkich firmach wielooddziałowych, jeśli wymagają tego względy techniczne.[/b]
W głosowaniu musi wziąć udział przynajmniej 50 proc. zatrudnionych u pracodawcy. Jeśli frekwencja będzie niższa, po upływie 30 dni następują ponowne wybory. Te zachowują ważność bez względu na liczbę uczestników. Wygrywają ci, którzy otrzymają kolejną największą liczbę głosów. Jeśli niektórzy dostaną tyle samo głosów, a do obsadzenia jest mniej miejsc, stają w szranki w kolejnych wyborach.
[srodtytul]Pierwsze posiedzenie nowego organu[/srodtytul]
Rada działa od pierwszego posiedzenia, które pracodawca zwołuje najpóźniej w ciągu 30 dni od wyborów. Musi powiadomić o nim każdego członka odpowiednio wcześniej, np. najpóźniej na dwa tygodnie przed, w terminie i w sposób ustalony np. w regulaminie komisji wyborczej. Ma zatem np. dostarczyć wezwanie osobiście, e-mailem, faksem, umieszczając na tablicy ogłoszeń, za pośrednictwem intranetu.
Na pierwszym zebraniu rada wybiera przewodniczącego. Ustawa nie narzuca określonej hierarchizacji tego gremium, ale członkowie, jeśli zechcą, mogą utworzyć inne funkcje, np. wiceprzewodniczącego, sekretarza czy skarbnika. Te i inne kwestie określają w regulaminie. Dokument ten powinien zatem ustalać m.in.
- podstawę działania organu,
- jego rolę jako ciała współdecydującego o losach firmy,
- strukturę – kto jakie stanowiska zajmuje,
- tryb prowadzenia posiedzeń,
- rodzaje i znaczenie dokumentów wydawanych przez radę,
- uprawnienia rady,
- status członków.
[ramka][b]Co ustalił Senat[/b]
14 maja 2009 r. Senat przyjął projekt ustawy o zmianie ustawy o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji i podjął uchwałę w sprawie wniesienia do Sejmu tego projektu. Ma on dostosować przepisy do wyroku TK i zmierza do usunięcia niezgodności z konstytucją art. 4 ust. 1, 3 i 5 ustawy o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji w zakresie, w jakim określony jest w nich tryb wyboru oraz odwołania rady pracowników w zależności od przynależności zatrudnionych do reprezentatywnej organizacji związkowej.[/ramka]