W pierwszej kolejności należałoby sprawdzić, czy pożyczone pieniądze znajdują się w Polsce (przykładowo na koncie podatnika w banku w Polsce). Z ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych wynika bowiem, że dane czynności są opodatkowane, jeżeli ich przedmiotem są rzeczy znajdujące się w Polsce lub prawa majątkowe wykonywane na jej terytorium. Jeżeli środki te znajdują się w Polsce, czynność, co do zasady, jest opodatkowana PCC.
Jeśli okaże się, że ten warunek jest spełniony, trzeba rozważyć możliwość skorzystania ze zwolnienia, które przewiduje art. 2 pkt 4 ustawy o PCC. Mówi on, że czynność cywilnoprawna nie jest obciążona PCC, jeżeli przynajmniej jedna ze stron z tytułu dokonania tej czynności podlega opodatkowaniu VAT lub jest z niego zwolniona.
Istotne jest przy tym, że ustawa o PCC definiuje podatek od towarów i usług jako polski VAT jak i „podatek od wartości dodanej pobierany na podstawie przepisów obowiązujących w państwach członkowskich” UE.
W mojej ocenie jest wiele argumentów (na gruncie polskiej ustawy o VAT jak i przepisów o statystyce publicznej), które przemawiają za tym, że pożyczka podlega opodatkowaniu VAT jako usługa pośrednictwa finansowego. Aby to przesądzić, trzeba ustalić, czy pożyczkodawca działa w ramach tej transakcji w charakterze podatnika VAT.
Zgodnie z art. 15 ust. 2 ustawy o VAT działalność gospodarcza obejmuje również czynności polegające na wykorzystaniu towarów lub wartości niematerialnych i prawnych w sposób ciągły dla celów zarobkowych. Również na podstawie dyrektywy VAT 2006/112/WE za działalność gospodarczą uznaje się w szczególności wykorzystywanie, w sposób ciągły, majątku rzeczowego lub wartości niematerialnych w celu uzyskania z tego tytułu dochodu. Moim zdaniem można na tej podstawie stwierdzić, że udzielenie pożyczki stanowi element prowadzonej działalności gospodarczej.