To wniosek z wyroku warszawskiego Sądu Apelacyjnego z 26 sierpnia 2008 r. (I ACa 440/08).
Z żądaniem stwierdzenia nieważności czterech uchwał nadzwyczajnego walnego zgromadzenia, w tym o wyborze prezesa, w spółce akcyjnej Land (prowadzi znane centrum handlowe indywidualnych kupców w Warszawie) wystąpiła Headland Holdings Polska sp. z o.o., która ma ok. 37 proc. kapitału w tej pierwszej.Jednak zarząd Landu przed zeszłorocznym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniem nie uhonorował zakupu przez nią prawie 30 proc. akcji (imiennych), które nabyła od niektórych kupców. W tle jest konflikt związany z obawą pozostałych kupców, gdyż wybudowali oni to centrum, mając tylko prawo dzierżawy do gruntu, tymczasem mocniejsze prawa (użytkowanie wieczyste) nabyła owa zagraniczna firma.
W każdym razie zarząd Landu przyjął do wiadomości sprzedaż tych akcji i wykreślił sprzedawców (poprzednich właścicieli) z listy akcjonariuszy, ale nie wpisał nowych.
Tymczasem zgodnie z art. 406 kodeksu spółek handlowych uprawnieni z akcji imiennych (a w Landzie są tylko takie) mają prawo uczestniczenia w walnym zgromadzeniu, jeżeli zostali wpisani do księgi akcyjnej co najmniej na tydzień przed zgromadzeniem. Zarząd ma obowiązek prowadzić księgę akcji imiennych i odnotowywać przeniesienie akcji na inną osobę, jednak tego nie zrobił.
Sąd Okręgowy (I instancja) oddalił pozew, uznając, że Headland Holdings nie wykazała, by miała więcej akcji niż 7 proc. (nimi głosowała), iż nabyła owe 30. Z jakichś przyczyn powódka nie przedstawiła SO umów kupna (być może, by nie zdradzić ceny), a być może, jak mówią jej pełnomocnicy mecenasi Piotr Rychłowski i Paweł Zagajewski, że wskazywali na nieprawidłowości zgromadzenia, a to, jaką liczbą akcji dysponowała, ma w tym procesie drugorzędne znaczenie.