Tak uznał Sąd Najwyższy w uchwale z 18 października 2006 r. (sygn. III CZP 85/07). Pojawiła się tym samym istotna rozbieżność w jego orzecznictwie. W uchwale z 14 października 2005 r. (sygn. III CZP 73/05) inny skład SN stanął bowiem na stanowisku, że jeśli umowa z wykonawcą została wykonana, sąd nie rozpatruje skargi na orzeczenie zespołu arbitrów, a uczestnikowi kwestionującemu wynik przetargu pozostaje droga dochodzenia ewentualnych roszczeń odszkodowawczych. Nie jest natomiast przeszkodą w rozpoznaniu tej skargi częściowe wykonanie umowy.
Sprawa jest ważna. Pierwszy prezes SN powinien więc rozważyć przedstawienie jej pod rozwagę powiększonego składu SN. Często bowiem, zwłaszcza gdy zamówienie obejmuje dostawę towarów, może być tak, że przed rozpatrzeniem skargi przez sąd dojdzie już do wykonania umowy.
Uchwała z 18 października 2007 r. stanowi odpowiedź na pytanie prawne przedstawione przez sąd rozpatrujący skargę spółki Gwarant Grupa Kapitałowa przy udziale zamawiającego Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA. Przedmiotem zamówienia publicznego był najem fabrycznie nowego przenośnika zgrzebłowego ścianowego na 31 miesięcy, licząc od odbioru tego urządzenia. Zakończenie jego dostawy miało nastąpić w ciągu trzech miesięcy od podpisania umowy.
Zamawiający wybrał ofertę Fabryki Maszyn i Urządzeń Tagor SA. Dwukrotnie wskutek odwołania uczestniczącej w tej procedurze spółki Gwarant procedura była ponawiana. Spółka twierdziła przede wszystkim, że zaoferowanie przez fabrykę rażąco niskiej ceny było czynem nieuczciwej konkurencji. Jej oferta powinna więc być – stosownie do art. 89 ust. 1 pkt 3 i 4 prawa zamówień publicznych – odrzucona. Tagor zaoferowała cenę za najem 2,7 mln zł, a Gwarant – ponad 5 mln zł.
Trzecie odwołanie arbitrzy oddalili. Zespół nie znalazł podstaw do kolejnego unieważnienia postępowania przetargowego. Gwarant nie zrezygnował i skorzystał z możliwości wniesienia skargi do sądu. Wniósł ją w terminie, ale po upływie związania ofertą, który minął 2 stycznia 2007 r.