Uzasadnienie wypowiedzenia jest konieczne tylko w jednym wypadku - przy rozwiązywaniu umowy o pracę na czas nieokreślony. Za to zawarta w nim przyczyna rozstania się z pracownikiem musi być prawdziwa i konkretna. A ponieważ wypowiedzenie to normalny tryb rozwiązywania stosunku pracy, przyczyna nie musi być szczególnej wagi. Co nie znaczy jednak, że pracodawca może w sposób arbitralny, dowolny i nieuzasadniony lub sprzeczny z zasadami współżycia społecznego wypowiedzieć umowę o pracę (por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 grudnia 2001 r., IPKN 715/00).
Pracodawca ma natomiast prawo podać zamiast jednej kilka przyczyn wypowiedzenia, które mogą dotyczyć zarówno jego, jak i pracownika. Przy czym możliwe jest, że żadna z nich samodzielnie nie usprawiedliwia wypowiedzenia, lecz łącznie czynią je zasadnym (por. wyrok SN z 8 stycznia 2007 r., IPK 187/06).
O rzeczywistej przyczynie wypowiedzenia można mówić wtedy, gdy występuje ona naprawdę. Nie musi istnieć w chwili składnia pisma wypowiadającego, ale powinna wystąpić w niedługim czasie.
Jak stwierdził Sąd Najwyższy, rzeczywista jest także przyczyna, która ma się spełnić w nieodległym terminie (np. po upływie okresu wypowiedzenia), a tym bardziej taka, która się w tym terminie spełnia (wyrok z 29 marca 2001 r., IPKN 325/00).
Natomiast sam zamiar przeprowadzenia zmian organizacyjnych polegających na likwidacji określonego stanowiska pracy nie jest rzeczywistą przyczyną uzasadniającą to wypowiedzenie, jeżeli dokonanie tych zmian wymaga zatwierdzenia przez podmiot niezależny od pracodawcy - uznał SN w wyroku z 19 września 2002 r. (IPKN 445/01).