Reklama

Kłopoty z przekroczeniem rocznej podstawy wymiaru składek

Pracownik nie powinien spieszyć się z poinformowaniem szefa, aby ten przestał za niego opłacać składki emerytalne i rentowe. Gdy z jego winy powstanie zadłużenie, musi uregulować daniny za siebie, szefa i do tego odsetki – tak uważa ZUS
Kłopoty z przekroczeniem rocznej podstawy wymiaru składek

Foto: Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier

Corocznie wraca temat przekroczenia limitu podstawy wymiaru składek, czyli kwoty równej 30-krotności przeciętnego planowanego na dany rok wynagrodzenia (w 2011 r. jest to 100 770 zł). Po jej przekroczeniu nie należy opłacać składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, a od ubiegłego roku również daniny na Fundusz Emerytur Pomostowych.

Niby prosta sprawa, znamy limit i wystarczy pilnować, aby w danym roku nie opłacić składek od wyższej kwoty. I dotyczy to tych finansowanych zarówno przez firmę, jak i ubezpieczonego.

W praktyce nie ma kłopotów, gdy za jedną osobę ZUS rozlicza jeden płatnik. Jemu jest najłatwiej ustalić, że czas przestać uiszczać składki emerytalno-rentowe (i ewentualnie na  FEP) w danym roku. Musi jedynie zliczać kwoty, od których począwszy od stycznia opłacił te daniny.

Wielu pracodawców

Dużo gorzej wygląda sytuacja osób, które albo zmieniają pracę w trakcie roku, albo równocześnie pracują w kilku miejscach.

To na nie art. 19 ust. 6 ustawy z 13 października 1998 o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. DzU z 2009 r. nr 205, poz. 1585 ze zm.) przerzucił odpowiedzialność za kontrolowanie własnych zarobków, a raczej podstawy wymiaru składek emerytalno-rentowych, i alarmowanie płatników o konieczności wstrzymania się z ich opłacaniem.

Reklama
Reklama

Co więcej, odpowiadają one za skutki błędnego zawiadomienia powodującego nieopłacenie należnych danin.

Zakres odpowiedzialności

Rodzi się jednak pytanie o zakres tej odpowiedzialności. Teoretycznie precyzuje go § 10 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 18 grudnia 1998 w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (DzU nr 161, poz. 1106 ze zm.).

Wskazuje, że w takiej sytuacji ubezpieczony ma obowiązek spłacić całość zadłużenia z tytułu składek emerytalno-rentowych, które powstało na skutek wprowadzenia w błąd oświadczeniem. A to oznaczałoby, że chodzi nie tylko o składki w części finansowanej przez niego, ale również przez płatnika, a ponadto o odsetki wynikające z  opóźnienia się z ich uregulowaniem.

Ale czy na pewno należy to tak rozumieć? Przecież rozporządzenie to akt wykonawczy do ustawy i nie może zmieniać określonych w niej reguł finansowania do ZUS. Natomiast ustawowy schemat finansowania składek jest sztywny – za  osobę, która sama wobec siebie nie pełni funkcji płatnika, większą część tych danin musi pokryć płatnik.

Nie bez znaczenia jest też to, że wskazany § 10 rozporządzenia mówi o takich skutkach wobec błędnego oświadczenia, o  którym mowa w art. 19 ust. 5 ustawy o sus. Ustawa reguluje natomiast kwestię tego oświadczenia w art. 19 ust. 6. Na jakiej właściwie podstawie żądać od  podwładnego, żeby za pomyłkę poniósł tak wysokie koszty?

Firma musi skorygować raporty i deklaracje, w których daniny zostały źle rozliczone, ale konsekwencje wobec ubezpieczonego nie powinny wykraczać poza zobowiązanie go do zwrotu odsetek z racji nieterminowej wpłaty tych składek.

Reklama
Reklama

ZUS uważa jednak inaczej. Uznaje, że w pełni uzasadnione jest prawo żądania od pracownika czy zleceniobiorcy, aby to on uregulował całe zadłużenie powstałe z jego powodu.

Jak zareagować

Co warto więc poradzić pracownikom i zleceniobiorcom? Jeśli nie mają pewności co do przekroczenia rocznej podstawy wymiaru składek, niech firmy o niczym nie informują. Mogą np. zwrócić się do ZUS o  pisemne potwierdzenie, od jakiej podstawy zostały za nich opłacone składki emerytalno-rentowe za dany rok.

Co istotne, jeśli nie zgłoszą płatnikowi faktu przekroczenia albo zrobią to z opóźnieniem, nie można wobec nich wyciągnąć żadnych konsekwencji. Do tego odzyskają nadmiernie potrącone z pensji składki zaraz po tym, jak płatnik skoryguje dokumenty rozliczeniowe.

Ważne jest też to, że nie należy mówić o odpowiedzialności pracownika, gdy przez jego błąd zbyt wcześnie firma przestała opłacać składkę na FEP. Mimo że roczny limit składek dotyczy również tej daniny, to żaden z podanych przepisów nie został zmieniony w ten sposób, aby wskazać na odpowiedzialność pracownika za jej nieopłacenie.

Zobacz Stanowisko ZUS w sprawie rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe nadesłane Rzeczpospolitej 17 października 2011 r.

ZUS
Nowość dla przedsiębiorców w ZUS. Ma uchronić przed spiralą zadłużenia
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
ZUS
Rusza nowa wersja portalu eZUS dla płatników składek. Co się zmienia?
ZUS
Działalność nierejestrowana – kiedy faktycznie nie trzeba płacić składek?
ZUS
Czy za studenta z Białorusi lub Ukrainy trzeba odprowadzać składkę zdrowotną?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama