– do odliczenia od zaliczki na podatek
600 zł x 13,71 proc. = 82,26 zł
600 zł – 82,26 zł = 517,74 zł
517,74 zł x 9 proc = 46,60 zł (ale jest 26,75 zł*)
517,74 zł x 7,75 proc. = 40,12 zł (ale jest 26,75 zł**)
700 zł x 13,71 proc. = 95,97 zł
700 zł – 95,97 zł = 604,03 zł
604,03 zł x 9 proc. = 54,36 zł
604,03 zł x 7,75 proc. = 46,81 zł
600 zł – 82,26 zł – 111,25 zł = 406,49 zł;
po zaokrągleniu 406 zł
700 zł – 95,97 zł – 120,81 zł = 483,22 zł;
po zaokrągleniu 483 zł
86,95 zł – 46,81 zł = 40,14 zł
po zaokrągleniu 40 z
* Składka zdrowotna jest wyższa od zaliczki na podatek, dlatego została obniżona do kwoty tej zaliczki.
** Składka do odliczenia od zaliczki nie może przekraczać 7,75 proc. podstawy wymiaru ani kwoty zaliczki
Bałagan przy FP i FGŚP
Z zasady definicję pracownika z ustawy systemowej trzeba również stosować przy ustalaniu obowiązku opłacania składek na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Ale nie zawsze. Decydujący jest tutaj czas wykonywania umowy cywilnej.
Należy rozróżnić trzy możliwe sytuacje, kierując się tym, czy pracownik w okresie jej trwania:
• świadczył pracę etatową,
• przebywał na urlopie macierzyńskim, wychowawczym lub bezpłatnym,
• nie zdążył jeszcze przepracować 36 miesięcy po powrocie z urlopu macierzyńskiego lub wychowawczego.
W pierwszym wypadku należy postępować tak jak przy ustalaniu wymogu opłacania składek społecznych. Oznacza to, że jeśli praca etatowa i na podstawie umowy cywilnej trwają równocześnie, musimy powielić fikcję stosowaną w przepisach ubezpieczeniowych i uznać, że źródłem przychodu z kontraktu cywilnego jest umowa o pracę.
Gdy mamy do czynienia z drugą sytuacją (zleceniobiorca przebywa na jednym z wymienionych urlopów), należy rozliczać kontrakt cywilny tak, jakby był wykonywany przez kogoś, kto nie jest związany z firmą stosunkiem pracy.
Jeszcze inaczej jest w trzeciej sytuacji. Powodem jest 36-miesięczne zwolnienie z opłacania składek na FP i FGŚP za pracowników, którzy po urlopie macierzyńskim lub wychowawczym wrócili do wykonywania obowiązków służbowych w macierzystej firmie (przewidziane w art. 104a ustawy z 20 kwietnia 2004 o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy; tekst jedn. DzU 2008 r. nr 69, poz. 415 ze zm.; oraz w art. 9a ustawy z 13 lipca 2006 o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy; DzU nr 158, poz. 1121 ze zm.).
Jaki jest problem? Zwolnienie obejmuje tylko przychody ze stosunku pracy, a nie te z umowy cywilnej. I nie ma znaczenia, że równocześnie od wynagrodzenia ze zlecenia naliczamy składki społeczne i zdrowotne, uznając je za przychód ze stosunku pracy. Bo fikcji pozwalającej uznać zleceniobiorcę za pracownika nie znajdziemy w przepisach, które regulują wymóg opłacania składek na FP i FGŚP.
Kolejne komplikacje
Ale nie jest to koniec tych komplikacji. Bo już przy ustalaniu, czy w ogóle trzeba płacić składki na FP – co sprowadza się do sprawdzenia, czy wynagrodzenie jest przynajmniej równe minimalnemu wynagrodzeniu – ZUS nakazuje sumować przychód ze stosunku pracy (zwolnionego z tej składki) i umowy cywilnej.
Zatem przychód z umowy cywilnej niższy od wynagrodzenia minimalnego nie przesądza o braku obowiązku opłacenia składki na FP. Nie ma takiej konieczności tylko wtedy, gdy pracownik nie osiągnie kwoty minimalnego wynagrodzenia po zsumowaniu przychodu ze zlecenia z tym z angażu.
Ponadto obowiązek uregulowania należności na FP odniesiono do kwoty stanowiącej minimalne wynagrodzenie pracownicze, czyli nie zawsze 100 proc., bo w pierwszym roku pracy jest to 80 proc. tej kwoty.
Wychodzi więc na to, że:
• zwiększamy obciążenia na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, bo tutaj zlecenie uznać musimy za część stosunku pracy,
• nie możemy skorzystać ze zwolnienia ze składek na FP i FGŚP, bo tutaj już nie można przyjąć, że to przychód z umowy o pracę.
Przykład 2
Pani Katarzyna miesięcznie zarabia 3400 zł. Dodatkowo podpisała ze swoją firmą zlecenie na dwa miesiące (sierpień i wrzesień).
Za każdy miesiąc jej trwania przysługuje przychód w wysokości 1200 zł.
Wariant I
Pracownica wykonuje zlecenie równocześnie z pracą na etat.
Tutaj wszystkie składki
– społeczne, zdrowotne, FP i FGŚP – płacimy jak za pracownika od sumy wynagrodzeń, tj. 4600 zł.
Wariant II
Pani Katarzyna w tym czasie była na urlopie macierzyńskim. W tym wypadku umowę cywilną trzeba rozliczać tak, jakbyśmy ją podpisali z osobą, która nie jest pracownikiem firmy.
Co to oznacza w praktyce? Rozpatrujemy zbieg tytułów do ubezpieczeń, jednak nie umowy o pracę z cywilną, ale pobierania zasiłku macierzyńskiego ze zleceniem. W takiej sytuacji składki społeczne zawsze obowiązkowo płaci się z tytułu uprawnień do zasiłku, a od przychodów ze zlecenia konieczna jest tylko składka zdrowotna. Zatem w naszym przypadku trzeba:
• naliczyć składki emerytalną i rentowe od kwoty zasiłku macierzyńskiego (nalicza je firma wypłacająca świadczenie, a jeśli nie jest do tego uprawniona, robi to ZUS),
• od wynagrodzenia ze zlecenia – 1200 zł – naliczyć tylko składkę zdrowotną, chyba że pracownica sama zdecyduje się dobrowolnie przystąpić do ubezpieczeń emerytalnego i rentowych (wówczas oprócz tych składek trzeba też płacić wypadkową),
• nie ma obciążeń na FP i FGŚP, bo zlecenie nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, a od zasiłku takich składek w ogóle się nie płaci.
Wariant III
Pani Katarzyna w sierpniu i wrześniu była na urlopie wychowawczym. Również w tym wypadku musimy sprawdzić, jakie składki płacić, traktując ją jako osobę niezwiązaną z firmą stosunkiem pracy. Tu też zachodzi zbieg tytułów do ubezpieczeń – tym razem urlopu wychowawczego z umową-zleceniem.
Przegrywa urlop, bo każda aktywność zawodowa skutkuje tym, że za korzystającego z tej formy wolnego na opiekę nad dzieckiem nie opłaca się składek (emerytalnych, rentowej i zdrowotnej).
W konsekwencji od zlecenia:
• obowiązkowo płacimy składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, wypadkowe i zdrowotne,
• składka chorobowa jest dobrowolna; potrącimy ją z przychodu pracownicy na jej wyraźny wniosek,
• płacimy składkę na FGŚP (od 1200 zł), bo ubezpieczenia emerytalne i rentowe są obowiązkowe,
• nie płacimy na rzecz FP, ponieważ przychód objęty obligatoryjnymi składkami jest niższy niż minimalne wynagrodzenie.
Wariant IV
Pracownica wróciła do pracy po urlopie macierzyńskim w maju 2011. Od czerwca firma nie płaci za nią składek na FP i FGŚP. Nie będzie miała takiego obowiązku do końca maja 2014, tj. do upływu 36 miesięcy korzystania z tej ulgi. W tym wypadku składki społeczne i zdrowotne od zlecenia musimy rozliczać jak w wariancie I.
Uznajemy zatem, że to dodatkowe wynagrodzenie ze stosunku pracy. Ale nie wolno nam tej zasady stosować przy składkach na FP i FGŚP. Trzeba opłacić obie.
Wynika to z tego, że:
• umowa-zlecenie objęta jest obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym i rentowymi,
• przy FP musimy uznać, że miesięczny przychód, który trzeba zsumować z tym z angażu, jest wyższy niż kwota minimalnego wynagrodzenia (3400 zł + 1200 zł = 4600 zł). Jednak samą składkę naliczamy wyłącznie od wynagrodzenia ze zlecenia (1200 zł).
Niekonsekwencja zasad tych rozliczeń może przysporzyć wiele problemów. Pewnym ułatwieniem mogłaby być rezygnacja z korzystania ze zwolnienia z obciążeń na FP i FGŚP. Ustawodawca narzuca jednak tę ulgę, nie dając płatnikom swobody w podjęciu decyzji, czy z niej korzystać. Zatem konsekwencją ujawnienia opłacenia ich w warunkach wskazujących na zwolnienie z tego wymogu mogłoby być zobowiązanie do skorygowania deklaracji za wiele miesięcy.
Trzeba płacić nawet na FEP
Jeśli firma dodatkowo podpisze umowę cywilną z własnym pracownikiem, za którego opłaca składki na Fundusz Emerytur Pomostowych, daninę tę również musi naliczać od sumy przychodów ze stosunku pracy i kontraktu cywilnego. Składkę na ten fundusz opłacać muszą (w wysokości 1,5 proc. podstawy wymiaru) firmy, które zatrudniają przy pracach w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze osoby urodzone po 31 grudnia 1948. Chodzi o prace wskazane w art. 3 ust. 1 i 3 ustawy z 19 grudnia 2008 o emeryturach pomostowych (DzU nr 237, poz. 1656 ze zm.).
Aby powstał obowiązek opłacania tej daniny, wystarczy, by podwładny wykonywał pracę „szczególną” tylko w ramach zatrudnienia. Charakter jego obowiązków wykonywanych w ramach umowy cywilnej w ogóle nie ma znaczenia. Nawet jeśli pracuje w domu i nie jest narażony na żadne czynniki szkodliwe, szef musi opłacać składkę na FEP również od przychodu z kontraktu cywilnego.
Z czego to wynika? Przede wszystkim sama ustawa o emeryturach pomostowych każe uważać za pracownika nie tylko osoby pozostające w stosunku pracy, ale i ubezpieczonych, o których mowa w art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (w art. 2 pkt 3 ustawy o emeryturach pomostowych).
Ponadto podstawą wymiaru składki na ten fundusz jest podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Czyli nie ma możliwości, żeby rozdzielić przychód z angażu od tego z umowy cywilnej, bo to ich suma stanowi podstawę wymiaru składek emerytalno-rentowych. Umowy te łącznie stanowią jeden tytuł do ubezpieczeń i opłacania danin na rzecz ZUS.
Co jednak ciekawe w tym wypadku, jeśli z tą samą osobą pracodawca podpisze dwie umowy o pracę, a praca szczególna będzie wykonywana tylko w ramach jednej z nich, to składek na FEP nie trzeba naliczać od tej drugiej.
Przykład 3
Pan Andrzej pracuje w garbarni przy obróbce mokrych skór na cały etat z wynagrodzeniem 3100 zł miesięcznie. Od października br. pracodawca chce zaproponować mu dodatkową pracę (prace porządkowe), która pozwala mu na podpisanie zarówno umowy-zlecenia, jak i o pracę (jeśli odpowiednio określi zakres obowiązków).
Gdy podpisze z nim umowę-zlecenie, będzie musiał traktować ją jako część etatu. Czyli sumować przychód ze stosunku pracy i kontraktu cywilnego, aby ustalić podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne, a także na FP, FGŚP i FEP.
Jedynie składkę na ubezpieczenie zdrowotne oraz zaliczkę na podatek ustala odrębnie od przychodów z poszczególnych umów. Nie musi tej umowy znowu zgłaszać w ZUS, dodatkowy przychód zwiększa jedynie daniny, jakie powinien wykazywać w raporcie ZUS RCA z kodem tytułu ubezpieczenia 01 10 xx (z tym samym co dotychczas wymiarem czasu pracy, tj. 1/1 etatu).
Gdy pracodawca zdecyduje się na podpisanie drugiej umowy o pracę (w niepełnym wymiarze), to musi najpierw zgłosić tę umowę w ZUS z kodem tytułu ubezpieczenia 01 10 xx (na druku ZUS ZUA, wskazując ustalony wymiar czasu pracy).
Składki – społeczne, zdrowotne, na FP i FGŚP – będzie musiał naliczać od sumy przychodów z obydwu umów. Nie można bowiem za tę samą osobę i za ten sam miesiąc złożyć więcej niż jednego raportu RCA, jeśli miałby na nich być ten sam kod tytułu ubezpieczenia.
W raporcie tym pracodawca musi również naliczyć składkę na FEP, ale tylko od przychodu z tej umowy, w ramach której jest wykonywana praca w szczególnych warunkach (z pełnego etatu).
W obydwu tych przypadkach składając na początku 2012 r. informację o pracy w szczególnych warunkach, na ZUS ZSWA wskaże w niej, że była ona wykonywana w pełnym wymiarze czasu pracy.
Problem z rozliczeniem z ZUS
Przy podpisywaniu zlecenia z własnym pracownikiem pamiętaj, że:
1. W czasie pracy na etat przychód z umowy rozliczasz ze składek jak przychód ze stosunku pracy.
2. Gdy wykonuje ją podwładny podczas urlopu macierzyńskiego, musisz ją uznać za tytuł do dobrowolnych ubezpieczeń społecznych i obowiązkowego zdrowotnego.
3. Zlecenie podczas urlopu wychowawczego to obowiązkowy tytuł do opłacania wszystkich składek, ale trzeba przestać płacić składki z tytułu tego urlopu.
4. Kontrakt cywilny wykonywany podczas urlopu bezpłatnego traktujesz tak, jakby został zawarty z osobą niezwiązaną z firmą stosunkiem pracy.
Izabela Zawacka, radca prawny w kancelarii Wojewódka i Wspólnicy
Ustawa o emeryturach pomostowych posługuje się na swój użytek dwoma pojęciami: pracownik i ubezpieczony.
Nie ulega wątpliwości, że przez pracownika rozumie osobę wykonującą pracę na podstawie stosunku pracy, zgodnie z przepisami kodeksu pracy. W tym znaczeniu użycie pojęcia „pracownik” odnosi się do kwestii zakresu podmiotowego ustawy, a więc tego, kogo ona dotyczy.
Jednocześnie dla celów ubezpieczeniowych, a więc kwestii zasad potrącania dodatkowej składki do Funduszu Emerytur Pomostowych, ustawa posługuje się terminem „ubezpieczony”, którego definicja określona jest wprost w art. 2 ust. 3 ustawy.
Ubezpieczonym będzie zawsze pracownik w rozumieniu kodeksu pracy, ale również osoba, która zawarła z własnym pracodawcą umowę cywilnoprawną, a także twórca i artysta. W tym więc znaczeniu pojęcie „pracownik” na gruncie ustawy pomostowej jest szersze niż w ustawie ubezpieczeniowej, ponieważ obejmuje także twórców i artystów.
Warto też zwrócić uwagę, że zgodnie z definicją płatnikiem składek będzie nie tylko pracodawca, lecz także ubezpieczony zobowiązany do opłacania składki na własne ubezpieczenia.
Więcej w serwisie:
Dobra Firma
»
Kadry i płace
»
ZUS
»
Składki ZUS
»
Kto i od jakiej umowy płaci składki
»
Umowa zlecenia