Wysokość składki na ubezpieczenie wypadkowe pracowników większych firm ustala ZUS na podstawie rodzaju działalności firmy i jej wskaźników wypadkowości. Jest to standardowa procedura.
Składka waha się od 0,4 proc. do 8,12 proc. podstawy wymiaru. Jest jednak możliwość wyjątkowego jej podwyższenia przez ZUS w razie rażącego naruszania przez pracodawcę zasad BHP, tzn. wówczas, gdy rośnie ryzyko wypadków przy pracy.
W dużych firmach produkcyjnych kwota podwyższenia może być bardzo wysoka. W praktyce zdarza się niestety, że ZUS sięga po tę możliwość „na skróty”. Chodzi o art. 36 [link=http://akty-prawne.rp.pl/Dokumenty/Ustawy/2009/DU2009Nr167poz1322.asp#roz4]ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych[/link]. Inspektor pracy może wystąpić do ZUS z wnioskiem o podwyższenie o 100 proc. składek płaconych przez pracodawcę, u którego w trakcie dwóch kolejnych kontroli stwierdził rażące naruszenie przepisów BHP.
Szkopuł w tym, że ZUS w praktyce działa tu jak automat. Po prostu kiedy wpłynie wniosek inspektora, podwyższa składkę bez przeprowadzenia jakiegokolwiek postępowania wyjaśniającego.
Zakład twierdzi, że nie musi tego robić, gdyż jest związany wnioskiem, który dostał, i nie ma nawet możliwości stwierdzenia jego zasadności, bo nie zajmuje się oceną warunków pracy.