Orzekając tak we wczorajszym wyroku, TK wyraźnie podkreślił, że polski ustawodawca, odbierając możliwość odliczania składek płaconych do systemów ubezpieczeniowych innych państw UE, naruszył zasady równości i sprawiedliwości.
– To kolejny dowód, że nasze regulacje dotyczące rozliczania PIT przez rodaków pracujących za granicą powinny być istotnie zmienione, i to bez dotychczasowej opieszałości. Już zresztą sam fakt, że Polacy pracujący w takich krajach, jak Austria, Holandia, Belgia czy Dania muszą rozliczać się z PIT w kraju, a ci, którzy znaleźli zatrudnienie np. w Wielkiej Brytanii, Irlandii czy Niemczech, takiego obowiązku nie mają, dyskryminuje tych pierwszych – podkreśla Roman Śmigielski, przewodniczący Federacji Organizacji Polskich w Danii „Polonia”.
Według traktatu rzymskiego o utworzeniu Wspólnoty Europejskiej jednym z celów budowy jednolitego rynku jest likwidacja barier w swobodnym przepływie osób. Art. 39 ust. 2 TWE formułuje zakaz dyskryminacji unijnych obywateli, a rozporządzenie EWG nr 1408/71 w sprawie koordynacji systemu zabezpieczenia społecznego pracowników gwarantuje im równe traktowanie. Opierając się na tych przepisach, 30 stycznia 2007 r. ETS orzekł, że dyskryminacja ubezpieczonych jest sprzeczna z normami UE.
Według Ministerstwa Finansów wyroki ETS nie mają wpływu na sytuację Polski, gdyż dotyczą spraw indywidualnych. Innego zdania jest rzecznik praw obywatelskich, który wskazuje przede wszystkim na złamanie w naszej ustawie o PIT zasady swobodnego przepływu osób.
– W kwestii odliczania składek przez rodaków pracujących za granicą nie można mówić o niezgodności prawa krajowego z normami UE. Jako podatek bezpośredni regulacje w zakresie PIT należą do wyłącznej kompetencji poszczególnych państw członkowskich, byleby były ustanawiane z poszanowaniem praw Wspólnoty – stwierdziła prof. Teresa Liszcz, uzasadniając wczorajszy wyrok Trybunału.