- osoby zatrudnione w ramach prac interwencyjnych lub w systemie robót publicznych,
- pracowników sezonowych zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, pracowników młodocianych zatrudnionych w celu przygotowania zawodowego na podstawie umowy o pracę,
- pracowników odbywających zasadniczą służbę wojskową (ze względu na pozostawanie tych osób w stosunkach pracy).
Zgodnie z przepisami tego rozporządzenia przy obliczaniu przeciętnej liczby zatrudnionych w danym roku kalendarzowym (obrachunkowym) sumuje się przeciętną liczbę zatrudnionych w poszczególnych miesiącach, a otrzymany wynik dzieli przez 12. W taki sposób ustala się również przeciętne zatrudnienie w firmie funkcjonującej krócej niż rok kalendarzowy.
[srodtytul]Oprócz daniny[/srodtytul]
Pracodawca, w miarę swoich możliwości i warunków, ma zaspokajać bytowe, socjalne i kulturalne potrzeby pracowników. Obowiązek ten może realizować właśnie przez tworzenie funduszu świadczeń socjalnych i finansowanie z niego niektórych świadczeń.
Fundusz przeznaczony jest przede wszystkim na finansowanie zakładowej działalności socjalnej. Obejmuje ona m.in. usługi świadczone przez pracodawców na rzecz różnych form wypoczynku czy działalności sportowo-rekreacyjnej. Zgodnie z art. 2 pkt 5 ustawy o ZFŚS mogą z niego korzystać:
- pracownicy i ich rodziny,
- byli pracownicy – emeryci i renciści z rodzinami, oraz
- inne osoby, którym pracodawca przyznał w regulaminie prawo do korzystania z funduszu.
[srodtytul]Laba za pieniądze szefa[/srodtytul]
Środki z funduszu często przeznaczane są właśnie na finansowanie różnych form wypoczynku. Nie wszyscy podwładni otrzymują taką samą kwotę. Ta instytucja prawna ma łagodzić różnice w poziomie życia pracowników i ich rodzin, a jego adresatami są zwłaszcza rodziny o najniższych dochodach. Tak wyjaśnił [b]Sąd Najwyższy w wyroku z 20 sierpnia 2001 r. (I PKN 579/00)[/b]. Pracodawca, oceniając dochody pracownika uprawniające go do otrzymania dofinansowania czy innego rodzaju pomocy z funduszu, musi brać pod uwagę także jego dochody osiągane poza firmą oraz dochody członków rodziny pozostających we wspólnym gospodarstwie z pracownikiem.
Inaczej jest, gdy pracownik, zamiast tzw. wczasów pod gruszą, czyli dopłaty do wypoczynku z ZFŚS, otrzymuje świadczenie urlopowe. W związku z tym, że nie jest ono wypłacane z funduszu socjalnego, pracownik, aby móc je otrzymać, nie musi przedstawiać żadnego zaświadczenia o osiąganych przez niego dochodach. Ponadto świadczenie to nie jest też uzależnione od sytuacji życiowej, rodzinnej lub materialnej pracownika. Ponadto nie trzeba składać żadnego wniosku, aby je otrzymać. Należy się ono pracownikowi z mocy prawa.
Wypłacają je ci pracodawcy, którzy zatrudniają (według stanu na 1 stycznia danego roku) mniej niż 20 pracowników w przeliczeniu na pełne etaty i zdecydowali, że zamiast tworzyć fundusz socjalny, będą wypłacać jednorazowe świadczenie urlopowe. Nie jest ono obowiązkowe. Zobowiązani do jego wypłacania są jedynie pracodawcy, którzy zatrudniają nauczycieli objętych przepisami Karty nauczyciela.
Pracownik ma prawo do takiego świadczenia raz w roku. Nie ma znaczenia, czy wykorzystuje urlop zaległy czy bieżący. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy jest zatrudniony u kilku pracodawców wypłacających takie świadczenie. Wtedy prawo do niego nabywa w każdej firmie. Dwa razy może dostać takie pieniądze także wtedy, gdy zmieni w ciągu roku miejsce pracy. Jeżeli oczywiście drugi szef również wypłaca wspomniane świadczenie. Warunkiem otrzymania go jest korzystanie przez nich z urlopu wypoczynkowego w wymiarze co najmniej 14 kolejnych dni kalendarzowych (wliczane są w to nie tylko dni robocze, ale także niedziele i święta). Nie ma przy tym znaczenia, czy pracownik wykorzystuje urlop zaległy czy bieżący. Ważne, by urlop wynosił nie mniej niż 14 dni kalendarzowych
[ramka][b]Przykład[/b]
Pracownica wzięła urlop w wymiarze sześciu dni roboczych (ośmiu dni kalendarzowych). Pracodawca, chociaż miał wypłacać świadczenie urlopowe, w jej przypadku odmówił wypłaty. Kobieta wystąpiła do sądu z powództwem przeciwko pracodawcy. Sąd oddalił pozew, gdyż warunkiem prawa do świadczenia urlopowego jest wykorzystanie co najmniej 14 dni kalendarzowych urlopu. [/ramka]
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[mail=i.rakowska@rp.pl]i.rakowska@rp.pl[/mail]