W związku z zajęciem pensji pracownika przez organ egzekucyjny (np. urząd skarbowy, ZUS) na pracodawcy spoczywa wiele obowiązków. Podstawowy – musi on do urzędu wpłacić zajętą część wynagrodzenia. Część – bo nie można pozbawić pracownika całości zarobku. Kodeks pracy w art. 87 przewiduje w tym zakresie odpowiednie limity. Od kwoty netto wynagrodzenia można potrącić sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie:
- ?świadczeń alimentacyjnych – do wysokości 3/5 pensji (przy czym nagroda z zakładowego funduszu nagród, dodatkowe wynagrodzenie roczne oraz należności przysługujące pracownikom z tytułu udziału w zysku lub w nadwyżce bilansowej podlegają egzekucji na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych do pełnej wysokości);
- ?należności innych niż świadczenia alimentacyjne – do wysokości połowy wynagrodzenia.
Jeżeli pracownik dostaje pensję minimalną (obecnie wynosi ona 1680 zł), to nie można z niej potrącić jakiejkolwiek kwoty. Ograniczenie to nie dotyczy wynagrodzenia z tytułu umowy cywilnoprawnej. Urząd może odebrać je w pełnej wysokości.
Kolejny obowiązek pracodawcy to złożenie do organu egzekucyjnego, w terminie siedmiu dni od dnia wezwania, zestawienia wynagrodzenia pracownika z wyszczególnieniem wszystkich jego składników, tzn. także dochodów z innych tytułów (np. premie, dodatki, nagrody). Przedsiębiorca musi też informować organ egzekucyjny o każdym przypadku występowania przeszkód w wypłacie pensji, o ich rodzaju, a w szczególności wskazać: czy inne osoby roszczą sobie prawa do zajętego zarobku, czy i w jakim sądzie toczy się sprawa o to wynagrodzenie oraz czy i jakie roszczenie skierowane jest do tego wynagrodzenia przez innych wierzycieli.