Koniec roku dla większości firm oznacza pośpiech związany z finalizacją inwestycji, zamówień czy rozliczeń. Dla pracowników także wiąże się z większym tempem pracy, wysiłkiem czy dyspozycyjnością. A wszystko przypada przed świętami Bożego Narodzenia, które powszechnie kojarzą się ze spokojem, radością czy miłością. Podwładni nie są zadowoleni z dodatkowych obciążeń.
Nie dość, że i tak mają niewiele czasu dla bliskich, to jeszcze w tym okresie, kiedy chcieliby zrobić im przyjemność, kupić prezenty i poświęcić więcej uwagi, muszą więcej myśleć o firmie.
W tak napiętej atmosferze wielu przełożonych organizuje zakładowe spotkania opłatkowe. I choć nie wszyscy za nimi przepadają, uznają za miły gest. Dzięki niemu szef może spotkać się z załogą i podziękować za współpracę, a zatrudnieni mają szansę nawiązać z nim bliższe relacje i porozmawiać niekoniecznie o przedsiębiorstwie.
Przykład
Pan Mariusz jest właścicielem agencji reklamowej. W związku ze zbliżającymi się świętami jego firma miała bardzo dużo zleceń.