Można spróbować, ale urzędy skarbowe najprawdopodobniej zakwestionują rozliczenie.
Tym bardziej że Ministerstwo Finansów w odpowiedzi z 29 lutego 2001 r. na zapytanie poselskie stwierdziło, iż sprzedaż przedawnionej wierzytelności w celu rozliczenia straty może być traktowana jako obejście przepisów. Skoro bowiem podatnik nie może odliczyć (na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 17 updof i art. 16 ust. 1 pkt 20 updop) wierzytelności przedawnionych, to próba zwiększenia kosztów podatkowych poprzez zaliczenie do nich straty ze sprzedaży ma na celu doprowadzenie do zniwelowania skutków tego przepisu, a w konsekwencji do obniżenia zobowiązania podatkowego.
Jak czytamy w piśmie resortu: "Oceniając zatem na gruncie prawa podatkowego, tj. updop, konsekwencje cywilnoprawnej czynności, jaką jest sprzedaż wierzytelności przedawnionej i osiągnięcie w wyniku takiego działania straty, należy stwierdzić, że strata taka nie będzie kosztem uzyskania przychodów".
Podobnie uważają urzędy, np. w interpretacji Urzędu Skarbowego Kraków-Podgórze z 12 kwietnia 2005 r. (PD 415-50/05/R1) czytamy: "strata poniesiona w związku ze sprzedażą wierzytelności uznanych za przedawnione nie stanowi dla firmy kosztu uzyskania przychodów".
Firmy, które zdecydują się jednak na rozliczenie w kosztach straty ze sprzedaży przedawnionej wierzytelności, mogą argumentować, że przedawnienie nie następuje z mocy prawa, tak więc wierzytelność może być nadal egzekwowana. Upływ terminu przedawnienia może być podniesiony przez dłużnika, jednak do tego czasu status wierzytelności się nie zmienia. Poza tym przepisy mówiące o stracie nie różnicują skutków podatkowych od tego, czy sprzedawana jest wierzytelność przedawniona, czy nie. Pogląd taki został też poparty w komentarzu do updop wydawnictwa LexisNexis (Warszawa 2007, s. 386).
Warto zwrócić tu uwagę na interpretację Drugiego Mazowieckiego Urzędu Skarbowego w Warszawie z 16 listopada 2005 r. (1472/ROP1/423-264-278/05/SZM). Spółka posiada przedawnione wierzytelności, jednak w postępowaniach upominawczych uzyskała dla nich nakazy zapłaty. Dłużnicy nie wnieśli sprzeciwów wobec tych nakazów (nie podnosili tym samym zarzutu przedawnienia). Spółka może więc dochodzić wierzytelności przez 10 lat (od wydania nakazów). Czy może zaliczyć w koszty stratę z ich sprzedaży? Tak - potwierdził urząd. Jak czytamy w odpowiedzi: "nie można uznać powyższych wierzytelności jako przedawnionych, ponieważ spółka uzyskała w postępowaniu upominawczym nakazy zapłaty dla przedmiotowych wierzytelności. Od nakazów dłużnicy nie wnieśli sprzeciwu - co uprawomocnia nakaz - a tym samym zarzutu przedawnienia. W związku z powyższym niniejszych wierzytelności nie można traktować jako przedawnionych".
Organy podatkowe przyjmują, że strata ze sprzedaży wierzytelności przedawnionych nie jest kosztem podatkowym. Mimo że można je przecież sprzedać, a przepisy mówiące o zaliczeniu do kosztów straty nie różnicują wierzytelności przedawnionych i nieprzedawnionych. Jednak art. 16 ust. 1 pkt 20 updop (oraz art. 23 ust. 1 pkt 17 updof) nie pozwala odliczać wierzytelności przedawnionych. Wydaje się, że ten przepis ma charakter lex specialis w stosunku regulacji mówiącej o stracie. Skoro z chwilą upływu terminu przedawnienia wierzytelności nie można już zaliczyć do kosztów, przyjęcie poglądu, że można odliczyć stratę z jej sprzedaży, mogłoby prowadzić do obejścia przepisów prawa podatkowego.
Wystarczyłoby, aby firmy sprzedawały sobie nawzajem za symboliczną złotówkę swoje przedawnione należności, aby uczynić art. 16 ust. 1 pkt 20 updop (oraz art. 23 ust. 1 pkt 17 updof) całkowicie martwą regulacją.
Zgodnie z ogólną zasadą (art. 118 kodeksu cywilnego) roszczenia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej przedawniają się po trzech latach. Ale w przypadku roszczeń z tytułu sprzedaży w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy termin ten wynosi dwa lata (art. 554 kodeksu cywilnego). Przepisy przewidują jednak sytuacje, w których można przerwać bieg terminu przedawnienia.
Dostawca spółka z o.o. sprzedała surowce przedsiębiorcy Ryszardowi O. Termin zapłaty przypadał na 16 sierpnia 2005 r. Kontrahent nie uiścił długu i 16 sierpnia 2007 r. upłynął dwuletni termin przedawnienia należności, wynikający z art. 554 kodeksu cywilnego. Jeśli spółka złoży powództwo o zapłatę, dłużnik może podnieść zarzut przedawnienia, wskutek czego sąd powództwo oddali. Przy tym najpóźniej z chwilą przedawnienia się roszczenia głównego przedawnia się roszczenie o odsetki za opóźnienie (tak uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 26 stycznia 2005 r., III CZP 42/04).
Przedsiębiorca Ryszard O. 1 sierpnia 2005 r. wystawił fakturę VAT na kwotę 16 000 zł brutto z tytułu umowy sprzedaży urządzenia na rzecz XYZ spółki akcyjnej. Termin płatności upłynął 7 sierpnia 2005 r. Spółka zapłaciła 7 września 2005 r. 6000 zł, nie wskazując jednak tytułu przelewu. W tym czasie nie miała żadnych innych zobowiązań wobec Ryszarda O. Spółka nie składała reklamacji dotyczącej urządzenia. Kwota 10 000 zł pozostaje nieopłacona, ale Ryszard O. wysłał do spółki potwierdzenie zgodności sald na dzień 31 grudnia 2005 r. i zostało ono odesłane do niego 17 stycznia 2006 r. z podpisem jedynego członka zarządu spółki. Bieg przedawnienia uległ więc przerwaniu poprzez uznanie długu i dwuletni termin liczy się na nowo od 17 stycznia 2006 r. Ryszard O. ma czas na doprowadzenie do kolejnego przerwania biegu przedawnienia do 17 stycznia 2008 r., np. poprzez wytoczenie powództwa w sądzie albo uzyskanie kolejnego oświadczenia o uznaniu długu.
ABC spółka z o.o. sprzedała XYZ spółce akcyjnej towar za 161 000 zł brutto. Termin płatności faktury VAT upłynął 31 października 2003 r. i rozpoczął się bieg dwuletniego terminu przedawnienia (do 31 października 2005 r.). Sprzedawca 5 lutego 2004 r. pozwał jednak dłużnika do sądu, przerywając bieg przedawnienia (art. 123 § 1 pkt 1 kodeksu cywilnego). Powództwo dotyczyło jednak tylko kwoty 1000 zł. Spółka ABC świadomie pozwała dłużnika o mniejszą kwotę, aby ponieść niższe koszty procesowe. Jednakże nie rozszerzyła powództwa przed upływem 31 października 2005 r. Tym samym kwota 160 000 zł uległa przedawnieniu. Bieg przedawnienia został przerwany tylko w stosunku do 1000 zł.