Umowa szkoleniowa nie może zawierać postanowień mniej korzystnych niż przewidują to przepisy dotyczące podnoszenia kwalifikacji zawodowych (art. 103
4
§ 2 k.p.). Kontrakt nie może więc przede wszystkim pozbawiać podwładnego przewidzianych w kodeksie urlopu szkoleniowego i zwolnień. Umowa może natomiast określać tryb realizacji tych praw przez podwładnego, np. obowiązek informowania z wyprzedzeniem o terminie zajęć, przekazywanie prowadzonych spraw zastępującemu pracownikowi. Nie jest też dopuszczalne wprowadzenie mniej korzystnych dla podwładnego zasad zwrotu przez niego kosztów szkolenia poniesionych przez pracodawcę.
Weksel i kara umowna
Zakaz wprowadzenia postanowień mniej korzystnych z art. 1034 § 2 k.p. odnosi się wyłącznie do tego rozdziału, a nie do całego kodeksu pracy czy też prawa pracy. Wyrażane są rozbieżne opinie, czy do umowy szkoleniowej stosuje się ogólny zakaz wprowadzania przepisów mniej korzystnych dla podwładnego, niż wynikających z przepisów prawa pracy, czyli tzw. zasadę uprzywilejowania przewidzianą w art. 18 k.p. Umowa szkoleniowa jest bowiem kontraktem odrębnym od umowy o pracę. Z tego względu oraz z uwagi na brzmienie art. 1034 § 2 k.p. wydaje się, że można wprowadzać do niej kary umowne oraz zastosować weksel na poczet zwrotu świadczeń dodatkowych.
Urlop szkoleniowy
Wymiar urlopu szkoleniowego, który przewiduje kodeks pracy, to wymiar minimalny >patrz tabelka. Pracodawca może go zwiększyć w przepisach zakładowego prawa pracy. Niedopuszczalne jest natomiast jego zmniejszenie, nawet w sytuacji, gdy sam kurs trwa jeden dzień.