W każdej dobie pracowniczej trzeba podwładnemu zapewnić nieprzerwany odpoczynek dobowy trwający co najmniej 11 kolejnych godzin. Odpoczynek ten trzeba ?w pierwszej kolejności zaplanować w harmonogramie lub w stałym rozkładzie czasu pracy.
Zawsze kolejne 24 h
Co do zasady nie rodzi to większych problemów w przypadku osób, co do których ?w przepisach wewnątrzzakładowych nie wprowadzono możliwości naruszania doby pracowniczej. Doba pracownicza to bowiem kolejne 24 godziny poczynając od momentu, w którym zatrudniony rozpoczyna pracę, zgodnie ?z obowiązującym go rozkładem. Jeśli przepisy wewnętrzne obowiązujące u danego pracodawcy nie wprowadziły możliwości planowania podwładnym pracy z naruszeniem doby pracowniczej, rozpoczęcia pracy w danym dniu nie wolno zaplanować na godzinę wcześniejszą niż była zaplanowana w dniu poprzednim. Może się więc rozpocząć dopiero po zakończeniu poprzedniej 24-godzinnej doby pracowniczej.
Takie założenie, samo w sobie, powoduje, że planowanie pracy w poszczególnych dniach, bez względu na dopuszczalną dobową liczbę godzin pracy, zapewnia przestrzeganie odpoczynku dobowego, a nawet powoduje, że jest go, co do zasady, więcej niż wymagane minimum 11 godzin.
Przykład
Pracownik, który ma zaplanowaną na poniedziałek pracę od 6, ?na wtorek nie może mieć, co do zasady, zaplanowanego jej rozpoczęcia na wcześniejszą godzinę (można ją zaplanować również na 6 lub późniejszą). ?Jeśli w taki poniedziałek podwładny będzie miał wyznaczone osiem godzin pracy, to do upływu poniedziałkowej doby pracowniczej (czyli do 6 we wtorek), pozostanie mu 16 godzin wolnych od pracy. Wymóg zapewnienia 11-godzinnego odpoczynku dobowego zostanie więc spełniony. Podobnie, gdy zatrudniony będzie miał zaplanowany na ten dzień wyższy dobowy wymiar czasu pracy, ?np. 12 godzin, wolnych od pracy będzie 12 godzin. Zatem znów będzie to co najmniej 11-godzinny okres odpoczynku dobowego.