Nieprzestrzeganie firmowych zasad może źle się skończyć dla pracownika. Szef ma kilka narzędzi dyscyplinujących personel: karę upomnienia, karę porządkową, odsunięcie od zajęć i czasowe skierowanie do innej pracy, wreszcie w najbardziej jaskrawych przypadkach – wypowiedzenie umowy o pracę, a nawet zwolnienie dyscyplinarne. W zależności od rodzaju ?i skali nadużyć powinien odpowiednio karać krnąbrnego etatowca. Jeśli działa zbyt emocjonalnie i pochopnie, sam może popaść w tarapaty.
Jasne reguły gry
Aby wymagać przestrzegania firmowych regulacji stanowczo i bez obawy o sądowne podważenie wydawanych na ich podstawie decyzji, trzeba przede wszystkim zadbać o ich jasne, klarowne i niebudzące zastrzeżeń zapisy. Mając takie przepisy, bez problemów można je później egzekwować.
Regulamin pracy to podstawowy dokument dotyczący zakładowej dyscypliny. Jeżeli w tym firmowym zbiorze reguł znajdzie się zapis dotyczący np. prywatnych wyjść, pracownik nieprzestrzegający ustalonych zasad może mieć duże nieprzyjemności >patrz ramka. Gorzej, gdy regulaminowe zapisy sobie, a firmowy zwyczaj sobie.
Jeżeli regulamin określa, że pracownik ma obowiązek „przestrzegać czas pracy ustalony w zakładzie pracy, w tym przestrzegać zakazu oddalenia się z miejsca pracy bez zezwolenia przełożonego", a „opuszczenie i powrót do pracy w trakcie czasu pracy wymagają zarejestrowania przez przełożonego pracownika", to nie powinno się wprowadzać odmiennych zwyczajów w pracy. Takie nieostre zasady mogą się później zemścić na pracodawcy tolerującym podwójne standardy.
Przekonał się o tym pracodawca, który nałożył karę upomnienia na podwładną za brak odnotowania ?w książce służbowego wyjścia ?z pracy. Problem w tym, że w tym zakładzie obowiązywała niepisana zasada, że ewidencją objęte są tylko wyjścia prywatne. Wyjście pracownicy takim nie było, mimo że podczas załatwiania firmowych spraw spotkała swego syna na spacerze ?z babcią, którzy odprowadzili ją do firmy. Pracodawca, widząc podwładną z rodziną w czasie pracy, uznał, że samowolnie opuściła stanowisko pracy, nie powiadamiając przełożonej o prywatnym wyjściu i nie dokonując odpowiedniej adnotacji w zeszycie wyjść.