Wadą tej koncepcji jest to, że pomija ona przywołaną na wstępie definicję doby pracowniczej (art. 128 § 3 pkt 1 k.p.), odwołującą się do godziny pracy wynikającej z rozkładu obowiązującego podwładnego. Ten zapis sugeruje zaś, że doba powinna zawsze rozpoczynać się zgodnie z rozkładem, a wcześniejsze wezwanie do pracy nie wpływa na godziny jej trwania.
Między dobami
Przyjęcie takiej koncepcji oznacza przy tym, że godziny pracy przypadające przed planowym startem zadań nie mogą naruszyć doby, która się jeszcze nie zaczęła. Z drugiej strony system czterobrygadowy i związane z tym zmiany pory wykonywania pracy powodują, że poprzednia doba może być już ukończona, a w takim wypadku przekroczenia wystąpią w „czarnej dziurze" między dobami.
Przykład 4
Zatrudniony w elektrociepłowni miał pracować na pierwszej zmianie, ale zwolniono go dyscyplinarnie za picie alkoholu przy wejściu do zakładu, tuż przed podjęciem obowiązków.
Spowodowało to konieczność natychmiastowego zapewnienia zastępstwa. Szef polecił więc pracownikowi trzeciej zmiany pozostać w pracy o 4 godziny dłużej. Jednocześnie wezwał pracownika drugiej zmiany, aby stawił się w zakładzie o 4 godziny wcześniej.
Niewątpliwie pracownik trzeciej zmiany przekroczy dobową normę, co wymaga rekompensaty w postaci wypłaty za każdą dodatkową godzinę pracy normalnego wynagrodzenia powiększonego o 50-proc. dodatek. U pracownika drugiej zmiany przyjęcie podanej koncepcji oznacza, że dodatkowe 4 godziny pracy przypadną na tzw. czarną dziurę między dobami pracowniczymi.
Nie mogą być bowiem zaliczone ani do poprzedniej doby pracowniczej, która zakończyła się o 6 w związku z tym, że pracownik wykonywał w poprzednim dniu pracę na pierwszej zmianie, ani tym bardziej dodatkowych 4 godzin nie wliczy się do kolejnej doby, która zgodnie z planem rozpocznie się o 14. W takim wypadku dodatkowe godziny pracy przekroczą przeciętną tygodniową normę czasu, za które poza normalnym wynagrodzeniem, przysługuje 100-proc. dodatek.
Jeśli pracownicy zarabiają 2000 zł, a zdarzyło się to w sierpniu 2013 r., pierwszy z nich nabędzie prawo do czasu wolnego lub wynagrodzenia w wysokości 71,40 zł, tak jak u obu pracowników z przykładu 3. Drugi podwładny ma jednak większe roszczenia wobec pracodawcy, gdyż zarówno normalne wynagrodzenie, jak i dodatek będą sięgały 11,90 zł za godzinę. W efekcie prawidłowa rekompensata wcześniejszego wezwania do elektrociepłowni wymaga uzupełnienia miesięcznego wynagrodzenia pracownika o 95,20 zł.
Autor jest asystentem sędziego w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego