Wypłacanie kierowcom tzw. frachtu nie pozbawia ich prawa do świadczeń z tytułu podróży służbowych. Jakkolwiek „frachtowe" będzie liczone, to jest to element składowy wynagrodzenia kierowcy.
Czyli jest ekwiwalentem za wykonywaną przez szofera pracę. Natomiast diety i inne świadczenia delegacyjne nie są wynagrodzeniem. Stanowią rozliczenie wydatków delegacyjnych. Nie można uznać, że element pensji pozbawia pracownika prawa do tego, co przepisy powszechne odnoszą do delegacji.
Przy braku jakichkolwiek uregulowań wewnętrznych wskazujących, że to, co czytelnik nazywa frachtem, stanowi rozliczenie świadczeń z tytułu podróży służbowych, nie można przyjmować domniemania, że tak jest w praktyce. Skoro mówimy o wynagrodzeniu za świadczoną pracę (niezależnie od sposobu jego naliczania), to nie wyłącza ono innych świadczeń ze stosunku pracy.
Podróżą służbową kierowcy jest każde zadanie służbowe polegające na wykonywaniu, na polecenie pracodawcy:
- przewozu drogowego poza miejscowość, o której mowa w art. 2 pkt 4 lit. a ustawy o czasie pracy kierowców (siedzibę pracodawcy, na rzecz którego szofer wykonuje swoje obowiązki, oraz inne miejsce prowadzenia działalności przez pracodawcę, w szczególności filie, przedstawicielstwa i oddziały), lub