Resort pracy przygotowuje w porozumieniu z pracodawcami i związkowcami pakiet zmian w kodeksie pracy. Najważniejsze z nich dotyczą modyfikacji zasad związanych ze zwalnianiem etatowych pracowników.
Związkowcom zależy na wzmocnieniu sytuacji pracowników zatrudnionych na umowach terminowych. Z danych zgromadzonych przez Ministerstwo Pracy wynika bowiem, że na ponad 9,1 mln zatrudnionych na czas nieokreślony przypada prawie 3,4 mln pracowników zatrudnionych na kontraktach terminowych.
Obecnie w większości przypadków pracodawca może rozwiązać taką umowę bez podawania przyczyn, z zachowaniem tylko dwutygodniowego okresu wypowiedzenia. Ministerstwo proponuje, by te okresy mogły zostać wydłużone w zależności od stażu pracy zatrudnionego na takim kontrakcie.
„Solidarność" chce umów terminowych tylko przez 18 miesięcy
Jednocześnie ministerstwo zgłosiło bardzo kontrowersyjną propozycję, aby z przepisów wykreślić możliwość przywrócenia do pracy osoby zatrudnionej na bezterminowym etacie, która została bezprawnie zwolniona.