Za 2014 r., kiedy wróci do firmy, jej wakacje pracodawca proporcjonalnie pomniejszy do 9/12, ale za 2012 r. w pełni wypoczywała, bo szef zgodził się na jej wakacje na przełomie stycznia i lutego, czyli przed urlopem wychowawczym.
Miała prawo do pełnego urlopu wypoczynkowego, bo cały kolejny nabyła z 1 stycznia następnego roku kalendarzowego (art. 153 § 2 k.p.).
Nie redukujemy też przed absencją
Nie wolno także obniżyć wypoczynku w tym roku, gdy pracownik dopiero rozpoczyna długą nieobecność. Takich regulacji kodeks także nie zawiera. Szef nie może niejako prewencyjnie zredukować wakacji.
Tym bardziej, że podwładny ma prawo wykorzystać cały przysługujący mu urlop np. za 2012 r. już w styczniu, a dopiero w marcu czy w październiku zdecydować się na urlop wychowawczy.
Gdy przed takim urlopem pracownik wybrał całe wakacje za rok kalendarzowy albo ich część w wysokości wyższej, niż przysługują mu zgodnie z art. 155
2
§ 2 k.p., szef nie zmusi go do rozliczenia wziętego wypoczynku ani nie potrąci „niesłusznie” wykorzystanego z tego należnego w kolejnym roku kalendarzowym.
Jedyne co może zrobić, to nie zgodzić się na urlop bezpłatny lub zakwestionować zaproponowany przez pracownika jego wymiar lub termin. Takiej swobody nie ma już jednak przy urlopie rodzicielskim.