Pełna wysokość szkody obejmuje rzeczywistą stratę i utracone korzyści. Pracownik może się jednak uwolnić od tej odpowiedzialności. Dopuszcza to art. 124 § 3 kodeksu pracy, jeżeli podwładny wykaże, że szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych, a w szczególności wskutek tego, że pracodawca nie zapewnił warunków umożliwiających zabezpieczenie powierzonego mienia.
Jest to swego rodzaju domniemanie winy pracownika. A zatem w razie sporu sądowego to na podwładnym ciąży obowiązek wykazania, że szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych, a więc bez jego winy.
Zdarzenie powodujące szkodę może mieć jednak wiele przyczyn, które w mniejszym lub większym stopniu decydują o jej powstaniu. W takiej sytuacji pracownik też może się uwolnić od odpowiedzialności za szkodę w mieniu powierzonym, gdy udowodni, że szkoda powstała głównie (a nie tylko wyłącznie) z przyczyn, za które nie ponosi odpowiedzialności. Konieczne jest jednak, aby wykazał tę okoliczność z wysokim prawdopodobieństwem.
Nie ulega też wątpliwości, że rozstrzygnięcie o odpowiedzialności za szkodę musi uwzględniać nie tylko wszelkie zaniedbania ze strony pracodawcy, ale i pracownika.
Uwolnienie się od obciążenia na podstawie art. 124 § 3 k.p. wymaga ustalenia, jakiego rodzaju działania podjął pracownik, aby zapobiec powstaniu szkody, w szczególności gdy nie uważał za potrzebne zawiadomienia pracodawcy o możliwości powstania szkody lub już powstałej stracie.