Kogo wliczyć
Badając prawidłowość realizacji tego obowiązku przez szefów, inspektor w pierwszej kolejności ustali stan zatrudnienia w firmie. Do ogólnej liczby wliczy wszystkie osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, także w oddziałach niemających statusu odrębnego pracodawcy i filiach w całej Polsce.
Następnie zbada, czy taka służba została w firmie powołana oraz czy podwładni mają odpowiednie kwalifikacje do wykonywania jej zadań. Kontrolerowi nie umknie uwagi też to, czy pracownicy zatrudnieni są na stanowiskach, które odpowiadają posiadanym przez nich kwalifikacjom i wymaganemu doświadczeniu zawodowemu (§ 4 rozporządzenia w sprawie służby bezpieczeństwa i higieny pracy, DzU z 1997 r. nr 109, poz. 704 ze zm.).
Pracodawca mający od 100 do 600 pracowników tworzy wieloosobową lub jednoosobową komórkę (dział, wydział) albo zatrudnia w niej pracownika służby BHP w niepełnym wymiarze czasu pracy. Natomiast ten z ponad 600-osobową załogą angażuje na cały etat co najmniej jednego pracownika służby BHP na każdych 600 pracowników. Przykładowo w zakładzie, który liczy 1300 osób, służba BHP powinna składać się z co najmniej dwóch pracowników.
Potwierdzone kwalifikacje
Jeśli pracodawca zleca wykonywanie zadań służby BHP na zewnątrz, wizytujący zakład może zażądać dokumentów potwierdzających nawiązanie współpracy ze specjalistą. Wolno mu też domagać się papierów o posiadaniu odpowiednich kwalifikacji i szkoleń do wykonywania takich czynności.
Choć przepisy nie wymagają zawierania tych umów na piśmie, to ich sporządzanie w tej formie pomoże pracodawcy wykazać inspektorowi, że właściwie wywiązuje się z tych obowiązków.
Nie ryzykuj wysokiej grzywny