Tak wynika z art. 229 kodeksu pracy. Pracownik nie ma wyboru – musi się im poddać, o czym przesądza art. 211 pkt 5 k.p. Pierwsze, co weźmie pod uwagę inspektor przy badaniach lekarskich, będzie to, czy pracodawca zawarł pisemną umowę z jednostką medycyny pracy zdolną do wykonywania kontroli zdrowia załogi.
Bliżej lecznicy
Obowiązek ten wprowadził 27 grudnia 2008 r. zmieniony art. 12 ustawy z 27 czerwca 1997 r. o służbie medycyny pracy (tekst jedn. DzU z 2004 r. nr 125, poz. 1317 ze zm.). Wcześniej pracodawca nie musiał podpisywać umowy, a pracownik mający skierowanie na badania sam wybierał przychodnię medycyny pracy, w której chciał je wykonać.
Pracodawcy prowadzący działalność w całym kraju powinni zawrzeć pisemną umowę o świadczenie usług w zakresie medycyny pracy z kilkoma jednostkami w pobliżu miejsca, gdzie funkcjonują. Chodzi o to, aby pracowników kierować do lekarza w pobliżu miejsca świadczenia pracy, a nie tam, gdzie np. znajduje się siedziba firmy.
Wiele błędów pracodawców inspektorzy zauważają przy wystawianiu zleceń do medyka. Zatrudniony na kilku stanowiskach powinien w skierowaniu mieć je wpisane wszystkie, aby wykonać komplet niezbędnych badań. Może się bowiem okazać, że przeprowadzi tylko część potrzebną na jedno stanowisko, a pominie inne istotne.
Co w skierowaniu
Jeżeli szef ma wątpliwości, co powinno się znaleźć w takim piśmie, sięga do rozporządzenia z 30 maja 1996 r. w sprawie przeprowadzenia badań lekarskich pracowników, zakresu profilaktycznej opieki zdrowotnej nad pracownikami oraz orzeczeń lekarskich wydanych do celów przewidzianych w kodeksie pracy (DzU nr 69, poz. 332 ze zm., dalej rozporządzenie w sprawie badań). Powinny tam być wpisane następujące informacje: