Pełnienie dyżuru należy do obowiązków pracownika, i w zależności od charakteru sprawowanej w firmie funkcji i potrzeb pracodawcy może być doraźny albo stanowić integralną, stałą część powinności pracowniczych. To z kolei oznacza, że zatrudniony, co do zasady, nie może odmówić jego pełnienia.
Ewentualna odmowa będzie uzasadniona głównie w tych wypadkach, w których np. wobec określonej kategorii pracowników przepisy zawierają zakaz powierzania im pracy w godzinach nadliczbowych.
W nowelizacji z 14 listopada 2003 kodeksu pracy uzupełniono art. 151
5
k.p. o sformułowanie „wykonywanie pracy wynikającej z umowy o pracę”. Usankcjonowano w ten sposób poglądy wyrażane przez orzecznictwo Sądu Najwyższego. Zgodnie z nimi dyżur nie musi dotyczyć pracy mieszczącej się w zakresie uzgodnionego jej rodzaju.
Z umowy o pracę wynika bowiem nie tylko obowiązek wykonywania pracy określonego rodzaju, ale – w szczególnych okolicznościach – również innej pracy (np. powierzonej na trzy miesiące na podstawie art. 42 § 4 k.p.).
Ważne definicje
Dyżur to wynikające ze stosunku pracy świadczenie podwładnego na rzecz pracodawcy, polegające na pozostawaniu poza normalnymi godzinami pracy – w wyznaczonym czasie i miejscu – w stałej gotowości do wykonywania pracy. To najogólniejsza definicja instytucji usankcjonowanej w art. 151
5
k.p.
Celem tej formy gotowości do pracy jest zapewnienie pracodawcy pomocy np. na wypadek wystąpienia awarii lub gdy pojawi się konieczność wykonania innych prac.
Pełnienie dyżuru zawsze odbywa się poza normalnymi godzinami pracy danego pracownika. To odróżnia dyżur od innych form pozostawania w gotowości do pracy, która ma miejsce w takich przypadkach jak przestój (art. 81 k.p.), albo jest formą świadczenia pracy (np. przy tej polegającej na tzw. częściowym pozostawaniu w pogotowiu do pracy – art. 136 § 1 k.p.). W tych wypadkach „gotowość” jest wliczana do czasu pracy.
Gdzie można czuwać
Miejscem pełnienia dyżuru może być siedziba firmy lub inny punkt przeznaczony do wykonywania pracy. Dopuszczalne jest, aby był to również dom pracownika. To pracodawca wskazuje miejsce dyżuru.
Tam, gdzie to tylko możliwe, pracodawcy decydują się na powierzanie podwładnym dyżurów domowych (pod telefonem – art.151
5
§ 2 k.p.).
Zmniejsza to uciążliwość takiej gotowości dla pracownika, a koszty dla pracodawcy, bo dyżur pełniony w domu, jeśli podwładny nie wykonywał podczas niego pracy, nie wymaga żadnych rekompensat, np. w postaci czasu wolnego lub wynagrodzenia (chyba że inaczej stanowią przepisy wewnątrzzakładowe).
Autor jest radcą prawnym w spółce z o.o. Orłowski, Patulski, Walczak