Jedną godzinę dłużej przepracują osoby, którym nocna zmiana przypadnie właśnie 30 października, w porze przejścia na czas zimowy. Zostaną w pracy nie osiem, a dziewięć godzin. Standardowa norma dobowa czasu pracy dla pełnego etatu wynosi bowiem osiem godzin.
Jak potraktować tę dodatkową godzinę roboczą? Otóż jest to godzina nadliczbowa, za którą trzeba pracownikowi policzyć normalne wynagrodzenie i albo udzielić czasu wolnego, albo wypłacić dodatek. Zgodnie z art. 151 § 1 zd. drugie k.p. praca w godzinach nadliczbowych jest dopuszczalna w razie
• konieczności prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub zdrowia ludzkiego, ochrony mienia lub środowiska albo usunięcia awarii lub
• szczególnych potrzeb pracodawcy.
Zmiana czasu powodująca wydłużenie czasu pracy nie mieści się ani w jednym, ani w drugim punkcie. Jeśli więc odczytać przepis k.p. literalnie, to nie jest to okoliczność, która determinuje możliwość i obowiązek wykonywania pracy nadliczbowej. Jednak zarówno pracodawca, jak i pracownik zupełnie nie mają wpływu na manipulowanie czasomierzem.