Osobiście lub on-line
W małych zakładach pracy (np. do 20 pracowników) częstą praktyką jest organizowanie wyborów na spotkaniu całej załogi. Coś takiego jest jednak nierealne w dużych organizacjach. Organizowanie spotkania całej załogi u pracodawcy, który ma 500 pracowników rozproszonych po całej Polsce, jest zadaniem praktycznie niewykonalnym.
Alternatywą jest przeprowadzenie klasycznych wyborów. W takiej procedurze są urny wyborcze, karty do głosowania, komisje skrutacyjne itp. Załoga każdej placówki terenowej mogłaby głosować w podobny sposób. O wyniku wyborów decydowałyby zbiorcze wyniki z wszystkich okręgów.
Coraz popularniejsze są wybory w formie elektronicznej, np. w postaci ankiety w intranecie. Jest to racjonalna alternatywa dla dużych organizacji. Ma ona jednak jedno ograniczenie. Wszyscy pracownicy powinni mieć dostęp do narzędzi elektronicznych (np. skrzynki e-mail), które umożliwią im oddanie głosu.
Jeśli przeprowadzenie powszechnych wyborów jest logistycznie trudne, można rozważyć rozwiązania kompromisowe. Przykładowo można przeprowadzić wybory urnowe w głównych placówkach pracodawcy, a innym placówkom lub pracownikom pozwolić na głosowanie korespondencyjne. Z formalnego punktu widzenia nie jest to rozwiązanie idealne, ale to próba zachowania zasady powszechności wyborów.
Głosowanie części załogi
Niektórzy autorzy dopuszczają możliwość, że wybory przedstawicieli pracowników można przeprowadzić tylko wśród części załogi, jeżeli przemawiają za tym względy operacyjne (trudności logistyczne) albo celowościowe. Co, jeżeli pracodawca wybierze pragmatyczne rozwiązanie i przeprowadzi wybory jedynie w zainteresowanej grupie pracowników, np. tylko wśród osób, które mają być objęte przerywanym czasem pracy? Pominięci pracownicy mogą kwestionować prawidłowość wyborów oraz umocowanie wybranych przedstawicieli do działania w imieniu całej załogi. W rezultacie, tacy pracownicy mogą podważać skuteczność wszystkich czynności dokonanych przy udziale wadliwie wybranych przedstawicieli.