Bez wątpienia pracownik jest winien swemu pracodawcy lojalność. [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5E347C50E4D2860978BAD3D891C7A48?n=1&id=76037&wid=337521]Kodeks pracy[/link] nie definiuje jednak tego pojęcia. Zazwyczaj jest kojarzone z zakazem podejmowania przez podwładnego działalności konkurencyjnej wobec swego pracodawcy. Ale nie ogranicza się do tego.
[srodtytul]Zakaz konkurencji[/srodtytul]
Lojalność pracownika wyraża się przede wszystkim w zakazie podejmowania działalności konkurencyjnej. Zgodnie z art. 101[sup]1[/sup] § 1 k.p. strony stosunku pracy mogą zawrzeć odrębną umowę, w której pracownik zobowiąże się do niepodejmowania działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy ani świadczenia pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność. Nie oznacza to jednak, że zakaz obowiązuje dopiero wówczas, gdy podwładny podpisze umowę antykonkurencyjną. Nic bardziej mylnego.
Obowiązek powstrzymywania się przez pracownika od działalności konkurencyjnej wynika już z samej powinności dbania o dobro pracodawcy (art. 100 § 2 pkt 4 k.p.). Zatem dotyczy zaniechania wszystkiego, co mogłoby szkodzić interesom szefa. Obowiązek taki istnieje niezależnie od tego, czy strony podpisały umowę o zakazie konkurencji, czy nie.
Zdaniem Sądu Najwyższego podjęcie działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy uzasadnia wypowiedzenie umowy o pracę na czas nieokreślony zarówno wtedy, gdy pracownik prowadził ją wbrew umowie o zakazie konkurencji (art. 101[sup]1[/sup] § 1 k.p.), jak i wtedy, gdy takiej umowy strony stosunku pracy nie zawarły [b](wyrok z 1 lipca 1998 r., I PKN 218/98)[/b].