Niestety, nie wszyscy o tym wiedzą. W praktyce prowadzący działalność gospodarczą albo zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych godzą się nie podejmować działalności konkurencyjnej po ustaniu współpracy bez jakiejkolwiek rekompensaty. Nie są świadomi, że tego typu zobowiązania naruszają zasady współżycia społecznego i są wadliwe.
[srodtytul]Bez zapłaty nie ma lojalności[/srodtytul]
[b]Choć ustawowo zakaz konkurencji jest zastrzeżony dla stosunków pracy, to nie ma przeszkód prawnych, by wystąpił w umowach cywilnoprawnych.[/b]
Trzeba tylko pilnować, by zapisy tych kontraktów były zgodne z prawem i zasadami współżycia społecznego (art. 353[sup]1[/sup] [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=50356C101E34C016CCE5D00B1ED6B9D3?id=70928]kodeksu cywilnego[/link]). Te zostaną naruszone, gdy zleceniobiorca niepodejmujący działalności konkurencyjnej po ustaniu współpracy nie otrzyma ekwiwalentu. Tak uznał [b]Sąd Najwyższy z 11 września 2003 r. (III CKN 579/01)[/b].
Przy kontraktach pracowniczych niewypłacenie odszkodowania powoduje, że można bez skrupułów podjąć pracę u konkurencji. Nie oznacza to jednak, że zobowiązanie pracodawcy wygasa. Roszczenie o wypłatę odszkodowania jest wymagalne ([b]uchwała SN z 11 kwietnia 2001 r. III ZP 7/01[/b]).