Z zasady zwierzchnictwa służbowego pracodawcy i wymogu wykonywania przez podwładnego poleceń związanych z pracą nie możemy wywodzić nakazu bezwzględnego posłuszeństwa. W szczególności nie wolno go rozumieć jako zakazu nieokazywania krytycyzmu przez pracownika, i to zarówno w stosunku do przełożonych, jak i całej firmy.
[b] Krytyczna postawa pracownika wobec wydawanych mu poleceń czy postępowania szefa jest nie tylko zachowaniem zgodnym z prawem, ale niekiedy wręcz oczekuje się jej od pracownika.[/b]
W skrajnych wypadkach bezrefleksyjne spełnianie zadań może nawet uzasadniać zwolnienie podwładnego z firmy. Dotyczy to jednak sytuacji wyjątkowych, gdy ewidentnie szef poleca pracownikowi czynność sprzeczną z prawem, mającą znamiona przestępstwa lub wykroczenia. Ale to rzadkość. Najczęściej krytycyzm podwładnego związany jest z tym, że niepochlebne opinie dotyczą merytorycznej treści wydawanych poleceń, organizacji pracy, sposobu zachowania się przełożonego wobec podległych mu osób itp.
[srodtytul]Recenzja możliwa...[/srodtytul]
Zacznijmy od tego, że pracownik ma prawo do swobodnego wyrażania opinii i własnych ocen. Gwarantuje mu to konstytucyjna wolność słowa i prawo do swobodnego wyrażania swoich poglądów. W zakładzie nie wyłącza tego ani żaden przepis, ani zasada prawa pracy. Przedmiotem ocen i opinii mogą być sprawy związane z pracą (np. jej organizacja, podział zadań i sposób ich wykonywania, zachowania różnych osób w pracy), a poddawanymi im mogą być również przełożeni pracownika.