W razie uwzględnienia sprzeciwu wobec zastosowanej kary pieniężnej lub uchylenia tej kary przez sąd pracy, pracodawca musi zwrócić pracownikowi równowartość kwoty tej kary. Wtedy też karę uważa się za niebyłą, a odpis zawiadomienia o ukaraniu usuwa z akt osobowych pracownika.
[srodtytul]Mniej formalności, a skutek szybszy[/srodtytul]
Możliwość nakładania kar jest jak widać ograniczona przepisami. Co jeśli szef chce wprowadzić dyscyplinę, a nie wszystko, czego by chciał, pozwala na nałożenie kary? Co, jeśli przykładowo nie mieści się w terminach pozwalających na upomnienie pracownika?
Rozwiązaniem może być przeprowadzenie z podwładnym rozmowy dyscyplinującej. Co to takiego? Nie mówi o tym kodeks pracy. Ale pojęcie to znajdziemy w niektórych przepisach szczególnych. Jakich? Będzie to np. [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=00415DEF06B393CF8D2D362FE9973EE0?id=166463]rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji z 28 czerwca 2002 r. w sprawie przeprowadzania postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariuszy Straży Granicznej (DzU nr 118, poz. 1015 ze zm.)[/link].
Zgodnie z tą regulacją rozmowa dyscyplinująca polega na wytknięciu funkcjonariuszowi niewłaściwego postępowania oraz uprzedzeniu go o możliwości zastosowania innych środków dyscyplinujących, a także wszczęcia postępowania dyscyplinarnego i wymierzenia kary dyscyplinarnej, w przypadku ponownego popełnienia czynu, za który funkcjonariusz ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną.
[b]Natomiast SN w wyroku z 26 lipca 1979 r. (I PR 64/79)[/b] posłużył się sformułowaniem „środek dyscyplinujący”. SN wyjaśnił bowiem, że zakład pracy może w uzasadnionych przypadkach dokonać wypowiedzenia samych tylko warunków płacy, nie zmieniając warunków pracy. Uznał, że w świetle przepisów prawa pracy[b] wypowiedzenie warunków płacy wprawdzie nie jest karą porządkową, ale może być środkiem dyscyplinującym[/b].
Nie ma natomiast żadnych przeciwwskazań, aby w akcie wewnętrznym, np. w regulaminie pracy, pracodawca zapisał możliwość i zasady przeprowadzania rozmów dyscyplinujących. Regulamin taki może np. przewidywać przypadki, które będą podlegały takim rozwiązaniom (np. powtarzające się spóźnienia czy niespełnianie oczekiwań pracodawcy). Warto rozważyć przeprowadzenie takich rozmów np. w dwóch etapach – pierwszorazowe przewinienie będzie oznaczało spotkanie z bezpośrednim przełożonym. „Recydywistę” może czekać pogadanka z właściwym dyrektorem.
Taki sposób dyscyplinowania może pomóc w szybszym rozwiązywaniu problemów wynikających z nieprawidłowych zachowań podwładnych. Dzięki temu łatwiej można zmotywować ich do pracy.
[ramka][b]Żądanie szefa[/b]
Polecenia służbowe muszą mieścić się w określonym zakresie działań. Zakres zadań wynikających z zajmowania określonego w umowie o pracę stanowiska może być konkretyzowany nie tylko przez przedstawienie pracownikowi pisemnego zakresu czynności, ale również w drodze poleceń pracodawcy mieszczących się w granicach zakreślonych ustalonym w umowie rodzajem pracy (zajmowanym stanowiskiem). [b]Tak orzekł SN w wyroku z 26 lutego 2003 r., I PK 149/02)[/b]. [/ramka]
[ramka][b]Uwaga [/b]
Wpływy z kar pieniężnych przeznacza się na poprawę warunków bezpieczeństwa i higieny pracy.[/ramka]
[ramka][b]Ostrzeżenie warto przemyśleć[/b]
Do rozmowy dyscyplinującej należy dobrze się przygotować. Przed jej odbyciem trzeba zebrać fakty związane ze sposobem pracy danej osoby. Bardzo ważne jest, aby posługiwać się danymi, a nie opiniami. Faktem będzie na przykład: „czterokrotne popełnienie błędów przy wypełnianiu zleceń”, „wyjście przed zakończeniem czasu pracy w poniedziałek i czwartek”. Konstruktywną informacją nie będą uwagi typu: „nie starasz się, jesteś leniwy” itp.
W trakcie rozmowy warto jest usłyszeć, co naprawdę myśli pracownik i uzyskać od niego deklarację dotyczącą chęci kontynuowania pracy w dotychczasowym zespole. Może się okazać, że rzeczywiście pracownik nie ma na to ochoty i wtedy prawdopodobnie dojdzie do rozmowy o rozwiązaniu umowy o pracę. Jeśli nie, to następnym krokiem jest zakomunikowanie oczekiwań przełożonego i ustalenie warunków, jakie muszą być spełnione przez pracownika, aby mógł pozostać w firmie.
Ważne jest, aby pracownik otrzymał konkretne wytyczne dotyczące ilości i jakości jego pracy, czyli na przykład: „oczekuję, że zawsze będziesz informował mnie z wyprzedzeniem, jeśli zmieniasz ustalony grafik pracy”. Na koniec dobrze jest uzyskać potwierdzenie ze strony pracownika odnośnie ustaleń na przyszłość. W ten sposób zawarty zostaje kontrakt. Jeśli zostanie zerwany, pracownik może np. zostać zwolniony.
Pracownik może oczywiście negocjować. Szef może ustąpić, ale dobrze, gdy zrobi to tylko wtedy, gdy faktycznie może, stawiając też granice wymagań minimalnych, które nie mogą być przekroczone. Jeśli ustępuje, powinien więc wymagać czegoś w zamian. [/ramka]
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[mail=s.gortynska@rp.pl]s.gortynska@rp.pl[/mail]