Załatwianie spraw służbowych może się wiązać z koniecznością wyjazdów nie tylko krajowych, ale i zagranicznych. A to z punktu widzenia pracodawcy poza efektem w postaci wykonanego zadania oznacza różne wydatki.
Z tytułu podróży odbywanej w terminie i w państwie określonym przez pracodawcę pracownikowi przysługują bowiem m.in. diety i zwrot kosztów przejazdów, dojazdów oraz noclegów.
Tak wynika z [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=13DE3AFD6942A7FA239A2E00F2B74962?id=167999]rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej z 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju (DzU nr 236, poz. 1991 ze zm.).[/link]
[srodtytul]W ramach limitu[/srodtytul]
Należności te są jednak limitowane. Załącznik do rozporządzenia określa bowiem maksymalną wysokość diety i noclegu w hotelu. Przykładowo kwota limitu za nocleg wynosi w Austrii 100 euro, w Grecji 104 euro, w Izraelu 120 dolarów, we Francji 120 euro, a na Węgrzech jest to 70 euro. A co z osobami zatrudnionymi w firmach prywatnych?