Reklama

Firmy będą słono płacić za fałszowanie żywności

Producenci artykułów spożywczych muszą się liczyć z surowymi sankcjami finansowymi, jeśli ich wyroby nie spełnią deklarowanych standardów jakości
Firmy będą słono płacić za fałszowanie żywności

Foto: Fotorzepa, Rob Robert Gardziński

Tak wynika z nowelizacji ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych (niektóre jej przepisy wchodzą w życie 1 stycznia, część zaczęła obowiązywać już 18 grudnia br.).

Zmiany – wyższe kary dla nierzetelnych lub oszustów – dotyczą zwłaszcza producentów żywności.

[srodtytul]Wysokie kary[/srodtytul]

Za łamanie prawa przez firmę i wprowadzanie do obrotu produktów nieodpowiedniej jakości inspektorzy będą mogli – w drodze decyzji administracyjnej – zakazać obrotu tym produktem, nakazać jego właściwe oznakowanie lub zniszczenie. Decyzje takie wolno będzie wydawać jeszcze przed zakończeniem kontroli.

Wyższe niż dotychczas będą kary pieniężne za naruszenie ustawy. Mianowicie za wprowadzanie do obrotu żywności, która nie odpowiada poziomowi jakości handlowej wynikającemu z przepisów lub deklarowanemu przez firmę w oznakowaniu towaru, grozi kara od 500 zł nawet do pięciokrotności korzyści majątkowej uzyskanej z ich sprzedaży (lub też możliwej do uzyskania).

Reklama
Reklama

Za wprowadzenie do obrotu produktów zafałszowanych zagrożenie wynosi minimum 1000 zł, ale kara może sięgnąć nawet 10 proc. przychodu firmy.

Recydywa, czyli ponowne wprowadzenie do obrotu produktu z tą samą wadą, oznacza podwyższenie kary o wysokość sankcji nałożonych na firmę w ciągu 24 miesięcy przed rozpoczęciem kontroli.

Jak zostanie ustalona wysokość kary?

– Nie mamy żadnych schematów w tej mierze. Wszystko zależy od indywidualnych sytuacji. Ustalając wielkość kary, bierze się jednak pod uwagę m.in. stopień szkodliwości czynu i zawinienia, zakres naruszenia przepisów, dotychczasową działalność firmy na rynku – mówi Julita Dąbrowska z Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

[srodtytul]Szynki nie uzdatnisz[/srodtytul]

Ustawa wprowadza bardzo szeroką definicję artykułu zafałszowanego – to nie tylko produkt, którego skład jest niezgodny z przepisami dotyczącymi jakości handlowej dla poszczególnych branż, ale również taka żywność, w której wprowadzono zmiany, m.in. oznakowania, aby ukryć jej rzeczywisty skład lub inne właściwości. Chodzi m.in. o nadawanie produktowi wyglądu pełnowartościowego (tzw. uzdatnianie), oznakowanie zawierające nazwę niezgodną z przepisami bądź nieprawdziwy skład, pochodzenie, termin przydatności do spożycia itp.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Mniej manipulacji[/srodtytul]

Nowe, zaostrzone przepisy o kontrolach producentów żywności chwali Grażyna Rokicka, prezes Stowarzyszenia Konsumentów Polskich. – Klientowi w sklepie trudno jest bowiem samodzielnie weryfikować prawdziwość informacji zawartych na etykietach – tłumaczy.

Oszukiwanie na etykiecie może być naruszeniem zbiorowych interesów konsumentów. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów może wtedy wszcząć postępowanie i nałożyć na firmę karę do 10 proc. przychodu. – Nadal będziemy też sprawdzali reklamy wprowadzające w błąd – mówi Małgorzata Cieloch, rzecznik UOKiK.

[i]Podstawa prawna: [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=291292]ustawa z 24 października 2008 r. o zmianie ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz niektórych innych ustaw (DzU nr 214, poz. 1346)[/link][/i]

Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Prawo w firmie
Dane z rynku finansowego w jednym miejscu i dla wszystkich. Rząd przyjął projekt
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama