To właściciel firmy za każdym razem określa środek transportu właściwy do odbycia podróży służbowej. Uprawnienie to wynika z § 8 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=167999]rozporządzenia z 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju (DzU nr 236, poz. 1991 ze zm.)[/link].
[srodtytul]Decyduje szef[/srodtytul]
Wybór zależy od specyfiki danego wyjazdu, w tym jego kosztów. Dobrze jest, gdy szef może wziąć pod uwagę sugestie osoby, która ma odbyć delegację. Nie każdy lubi przecież latać samolotem, nie każdy też może lub umie prowadzić samochód. Czasem więc pracownik w delegację pojedzie pociągiem, innym razem autobusem. Dokonany przez pracodawcę wybór środka transportu będzie jednak dla pracownika wiążący. Ewentualne zmiany w trakcie delegacji będą musiały się odbyć za zgodą szefa.
[srodtytul]Można prywatnym samochodem…[/srodtytul]
Podróż służbowa może się odbyć także prywatnym pojazdem nienależącym do pracodawcy – niekoniecznie będącym własnością pracownika. Może to być samochód czy inny pojazd należący do pracownika albo do jego żony czy do przyjaciela. Pojazd może być zwyczajnie wypożyczony. Pracownika, który jest użytkownikiem, leasingobiorcą, dzierżawcą lub najemcą pojazdu, na potrzeby zwrotu kosztów przejazdu traktuje się tak, jakby był jego właścicielem.