Firmy coraz chętniej zawierają ze swoimi pracownikami umowy o zakazie podejmowania konkurencyjnej działalności po ustaniu zatrudnienia. Chociaż kodeks pracy przewiduje, że zakaz ten powinien obejmować tylko osoby, które mają dostęp do tajemnic firmy, to i tak od uznania pracodawcy zależy, komu przedstawi taką umowę do podpisania. [b]Oprócz menedżerów i kadry kierowniczej coraz częściej klauzule antykonkurencyjne podpisują także szeregowi pracownicy utrzymujący kontakty biznesowe z kontrahentami swojego przedsiębiorstwa, a nawet młode osoby, które bezpośrednio po studiach rozpoczynają pracę.[/b]
[srodtytul]Dostają odszkodowanie[/srodtytul]
[b]W zamian za powstrzymywanie się od pracy u konkurencji pracownikowi przysługuje odszkodowanie od firmy w wysokości co najmniej jednej czwartej dotychczasowych zarobków.[/b] Rzadko się zdarza, że wypłacają one byłym zatrudnionym kwoty wyższe niż ustawowe minimum. Odszkodowanie może być wypłacane w miesięcznych lub kwartalnych transzach, a nawet jednorazowo za cały okres.
[b]Przepisy nie określają, jaki jest maksymalny czas, w którym można zakazać pracownikowi wykonywania konkurencyjnej działalności.[/b] Zazwyczaj umowa przewiduje rok lub dwa lata, ale w szczególnie uzasadnionych wypadkach osobom o bardzo cennych umiejętnościach pracodawca może zaproponować znacznie dłuższy okres.
[srodtytul]Wysokie kary[/srodtytul]