Warto znać również swoje prawa w trakcie kontroli oraz tzw. pewniaki, tj. zagadnienia, którymi prawie zawsze interesują się inspektorzy. Kontrole różnią się nieco od siebie choćby ze względu na to, że ich uczestnikami są coraz to nowe podmioty. Konieczne jest więc uwzględnienie podczas kontroli nie tylko jej tematyki, specyfiki branży lub danego przedsiębiorstwa, ale również osobowości i temperamentu osób. Mimo tych odmienności przebieg wizyty jest sformalizowany; przepisy ściśle regulują prawa i obowiązki obu stron.
Inspektorzy pracy są uprawnieni do przeprowadzania kontroli przestrzegania przepisów prawa pracy, dotyczących legalności zatrudnienia oraz stanu bezpieczeństwa i higieny pracy, o każdej porze dnia i nocy. Z reguły jednak robią to w godzinach pracy urzędu, czyli mniej więcej 7.30 – 15.30 albo 8.00 – 16.00. Zdarzają się również wizyty np. w sklepach wielkopowierzchniowych we wczesnych godzinach rannych, jeszcze przed otwarciem supermarketu dla klientów, gdy odbywa się dostawa towaru i jego rozładowywanie na regałach. Bywają też kontrole późnym wieczorem, np. tuż przed zamknięciem placówki, a nawet już po jej zamknięciu dla klientów, kiedy obsługa podlicza utarg w kasach, uzupełnia towar na półkach czy sprząta.
Inspektorzy pracy nie muszą nas uprzedzać o zamiarze skontrolowania naszego zakładu. Wynika tak z art. 24 ust. 1 ustawy z 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy (DzU nr 89, poz. 589 ze zm.). Z zaskoczenia działają jednak sporadyczne, gdy:
- uprzedzenie mogłoby znacząco wpłynąć na wynik kontroli,
- okoliczności faktyczne uzasadniają niezwłoczne podjęcie inspekcji u przedsiębiorcy, np. ze względów bezpieczeństwa i higieny pracy.