Stosunek pracy charakteryzuje element podporządkowania polegający na tym, że pracownik musi wykonywać różne zadania na zlecenie swojego pracodawcy. Tak jest m.in. z podróżami służbowymi. Istnieją jednak pewne ograniczenia, gdy chodzi o to, kto w tę delegację może jechać. Tu sama dyspozycja szefa nie wystarczy.
Zgodnie z art. 178 kodeksu pracy na wyjazd w podróż służbową musi zgodzić się kobieta w ciąży, pracownik lub pracownica sprawujący opiekę nad dzieckiem do lat czterech. Jeżeli dwoje rodziców jest aktywnych zawodowo na etacie, tylko jedno z nich ma prawo skorzystać z tego uprawnienia i odmówić wyjazdu, tłumacząc się koniecznością opieki nad dzieckiem.
Poza stałym miejscem
Na podróż służbową składa się kilka elementów takich jak: czas dojazdu do miejsca docelowego podróży służbowej, czas wykonywania pracy oraz powrotu do miejsca pracy lub miejsca zamieszkania pracownika. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 17 września 1985 r. (III PZP 37/85) stałym miejscem pracy jest siedziba zakładu pracy, a nie teren objęty jego statutową działalnością, którym na ogół jest teren Polski. W związku z tym nie każdy wyjazd zatrudnionego poza miejscowość, w której znajduje się siedziba pracodawcy czy stałe miejsce pracy, będzie podróżą służbową. O tym, czy jest to delegacja, czy nie, decyduje charakter pracy podwładnego, a przede wszystkim postanowienia w umowie o pracę regulujące miejsce jej wykonywania.
Przykład
Pan Michał jest zatrudniony na stanowisku reprezentanta handlowego. Do jego obowiązków należy kontakt z klientami, którzy byliby zainteresowani produktami firmy. W umowie o pracę jako miejsce jej wykonywania pan Michał ma wpisany obszar województwa zachodniopomorskiego.