Reklama

Za delegację w niedzielę przysługuje jedynie dieta

Pracownikowi, który podróżuje w niedzielę, przysługuje tylko dieta. Gdyby jednak tego dnia dodatkowo pracował, dostałby rekompensatę jak za nadgodziny średniotygodniowe

Publikacja: 29.02.2008 09:34

Pracownik pracuje od poniedziałku do piątku od 9 do 17. Wysłaliśmy go w delegację do Hiszpanii. Wyjechał w czwartek o 5, a podróż trwała ok. 19 godzin. W piątek i sobotę świadczył pracę, a w niedzielę wracał do domu. Podróż trwała cały dzień. Za sobotę pracownikowi przysługuje dzień wolny, a jak należy zrekompensować niedzielę?

– pyta czytelnik DOBREJ FIRMY.

Zasadniczo podróż służbowa nie jest czasem pracy i za ten okres nie przysługuje wynagrodzenie. Pracownik dostaje tylko diety na pokrycie codziennych wydatków oraz koszty m.in. za przejazdy, noclegi oraz dojazdy środkami komunikacji miejskiej. To jednak nie wystarczy, gdy delegacja przypada w czasie wynikającym z harmonogramu albo gdy zatrudniony wykonuje podczas niej pracownicze obowiązki. Wówczas w pierwszym wypadku płacimy wynagrodzenie wynikające z umowy o pracę, a w drugim dodatki albo pracodawca oddaje wolny dzień. Jeżeli zatem pracownik czytelnika w czasie lotu do Hiszpanii i stamtąd do kraju (czwartek i niedziela) nie świadczył pracy (mógł np. na polecenie pracodawcy przygotować raport, opracowanie na służbowym komputerze), to wypłacamy mu dietę. Gdyby natomiast w niedzielę pracował, poza normalnym wynagrodzeniem uzyskałby dzień wolny w okresie poprzedzającym lub następującym po takiej niedzieli, a w ostateczności 100-proc. dodatek.

Jeśli chodzi natomiast o sobotę, to zatrudniony pracował w nadgodzinach średniotygodniowych, za które rzeczywiście należy zapłacić normalne wynagrodzenie i oddać dzień wolny w innym terminie (art. 151

3

Reklama
Reklama

k.p.). Wyjątek dotyczy sytuacji, gdy praca w tym dniu trwała dłużej niż do 17. Wtedy będą to nadgodziny wynikające z przekroczenia dobowej normy czasu pracy, za który szef płaci normalne wynagrodzenie i 100- albo 50-proc. dodatek.

Pracownik pracuje osiem godzin od 9 do 17. Będąc w Hiszpanii, pracował od 9 do 20, czyli o trzy godziny dłużej, niż wynosi jego dobowa norma czasu pracy. Od 9 do 17 są to nadgodziny średniotygodniowe (rekompensowane wolnym dniem), a od 17 do 20 – nadgodziny dobowe i za nie przysługuje dodatek.

Piątek natomiast jest normalnym dniem pracy wynikającym z harmonogramu. Dodatkowa rekompensata przysługuje tylko wtedy, gdy występują w nim nadgodziny dobowe.

Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Prawo w firmie
Dane z rynku finansowego w jednym miejscu i dla wszystkich. Rząd przyjął projekt
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama